Skip to main content
Część V Teologia wojny i Święta Ruś
Theme
Font
Text Size
100%
Line Spacing
Advanced
Open plain text

Herezja Patriarchy Cyryla
Rozdział 20

Kiedy wojna może być uznana za samoobronę?

Poprzedni rozdział wykazał, że żadna wojna nie może być nazwana świętą. Ale nawet pomijając retorykę „świętej wojny”, pozostaje bardziej fundamentalne pytanie: czy ta wojna spełnia prawosławne kryteria samoobrony? Ojcowie ustanowili wąskie warunki, pod którymi Cerkiew może tolerować działania wojskowe. Ten rozdział przedstawia te kryteria i mierzy inwazję na Ukrainę wobec każdego z nich.

Prawosławne nauczanie o wojnie

Czego Cerkiew Prawosławna faktycznie naucza o tym, kiedy wojna jest dopuszczalna?

Ojcowie uznawali tylko jeden wąski wyjątek: gdy obce mocarstwa atakują ludy chrześcijańskie za ich wiarę, chrześcijanie ci mogą bronić siebie i słabszych jako ostateczność.

Następuje świadectwo patrystyczne.

Starożytne kryteria patrystyczne

W Kanonie XIII św. Bazyli Wielki przedstawia podstawowy zarys i warunki, pod którymi zabijanie na wojnie nie jest klasyfikowane jako morderstwo:

Nasi Ojcowie nie uważali zabójstw popełnianych w czasie wojen za w ogóle kwalifikujące się jako morderstwa, jak mi się wydaje, udzielając przebaczenia ludziom walczącym w obronie wstrzemięźliwości i pobożności.

— św. Bazyli Wielki, Kanon XIII, w: The Rudder, s. 1468; por. New Advent.[1]

Zwróćmy uwagę na wąskie warunki, pod którymi ci żołnierze zostają ułaskawieni. Rudder oddaje frazę św. Bazylego jako wstrzemięźliwość i pobożność; tłumaczenie NPNF/New Advent oddaje ten sam grecki jako czystość i prawdziwa religia. W każdym przypadku dopuszczenie jest ograniczone do obrony czystości/wstrzemięźliwości i prawosławnej pobożności, a nie do lojalności politycznej, tożsamości etnicznej czy ambicji terytorialnych. Ci, którzy używają św. Bazylego do usprawiedliwiania tej wojny bez wyjaśnienia tych granic, nie przedstawiają go rzetelnie.

Co oznacza „prawdziwa religia”?

Grecki oryginał jest precyzyjny. Św. Bazyli pisze, że Ojcowie udzielili przebaczenia walczącym „ὑπὲρ σωφροσύνης καὶ εὐσεβείας”: w obronie wstrzemięźliwości/czystości i eusebeia.

Słowo εὐσέβεια (eusebeia), oddane tu jako „prawdziwa religia”, nie jest terminem niejasnym w użyciu patrystycznym. Oznacza konkretnie prawosławną wiarę chrześcijańską.

Jak zauważa Norman Russell w swojej edycji Życia Grzegorza Palamasa autorstwa Filoteusza Kokkinosa:

„Prawdziwa wiara” to eusebeia, dosłownie „pobożność”, która zawsze oznacza prawosławie.

— Norman Russell, Gregory Palamas: The Hesychast Controversy and the Debate with Islam, s. 82

Tłumacze dzieła św. Symeona z Tesalonik Przeciw wszystkim herezjom potwierdzają tę samą równoważność, zauważając, że gdy św. Paweł pisze „wielka jest tajemnica εὐσεβείας” (1 Tm 3,16), „«Prawosławie» tu tłumaczy eusebeia, dosłownie «pobożność» lub «bogobojność». Jest to zintegrowane Prawosławie pobożnego życia i prawej wiary, które cechuje prawdziwych chrześcijan.”[2]

Autorytatywny komentarz do tego właśnie kanonu, zawarty w Rudder (Pedalion) św. Nikodema Hagioryty, usuwa wszelką dwuznaczność co do tego, co εὐσέβεια oznacza w Kanonie XIII:

Ludzie ci, którzy zabijają ludzi w czasie wojny, walczą o wiarę i o zachowanie wstrzemięźliwości. Gdyby bowiem raz barbarzyńcy i niewierni zdołali zyskać przewagę, nie pozostałaby ani pobożność, ponieważ ją lekceważą i starają się ustanowić własną bezbożną wiarę i złe wyznanie, ani wstrzemięźliwość i zachowanie honoru, gdyż po ich zwycięstwie następowałoby wiele przypadków gwałtu i pohańbienia młodych kobiet i młodych mężczyzn.

— św. Nikodem Hagioryta, The Rudder, komentarz do Kanonu XIII św. Bazylego[3]

Nawet w tym najlepszym scenariuszu, gdy żołnierze naprawdę bronią wiary przed niechrześcijańskimi agresorami, św. Nikodem zauważa, że św. Bazyli wciąż nie daje im czystego rachunku:

Święty [św. Bazyli] dodaje jednak ze swojej strony, nie Kanon definitywny, lecz sugestię doradczą i niezdecydowaną, że chociaż ci ludzie, którzy zabijają innych na wojnie, nie byli uważani za morderców przez dawniejszych Ojców, to jednak, skoro ich ręce nie są nieskażone krwią, być może dobrze by było, gdyby powstrzymali się od komunii na trzy lata wyłącznie w odniesieniu do Misteriów, ale nie byli wyrzucani, to znaczy, z Cerkwi, jak inni pokutujący.

— św. Nikodem Hagioryta, The Rudder, komentarz do Kanonu XIII św. Bazylego[4]

Św. Nikodem opisuje to jako „sugestię doradczą i niezdecydowaną”, ale jak sam wyjaśnia w innym miejscu Rudder, i jak wykazano w Chapter 17, kanon ten został przyjęty przez Cerkiew jako wiążące prawo, a nie jedynie rada. Gdy cesarz Nikefor Fokas poprosił Cerkiew o uczczenie żołnierzy poległych w walce z muzułmanami jako męczenników, Patriarcha i Synod odmówili, powołując się na ten właśnie kanon jako autorytatywny. „Doradcze” ujęcie odzwierciedla ostrożność św. Bazylego wobec wcześniejszych Ojców; recepcja kanonu przez Cerkiew była definitywna.

O. John McGuckin, prawosławny patrolog, potwierdza to odczytanie. Nazywa frazę św. Bazylego „wstrzemięźliwość i pobożność” (σωφροσύνης καὶ εὐσεβείας) „zakodowanym językiem obrony chrześcijańskich granic przed najazdami pogańskich marauderów”.[5]

Zwróćmy uwagę na scenariusz opisywany przez św. Nikodema: „barbarzyńcy i niewierni” (Βάρβαροι καὶ ἄπιστοι) zdobywający przewagę, narzucający „własną bezbożną wiarę” (κακοπιστίαν) i dokonujący masowej przemocy na ludności chrześcijańskiej. To rodzaj zagrożenia widoczny w najściach perskich i gockich, zagrażających chrześcijańskim prowincjom rzymskim w świecie św. Bazylego, a później w ucisku osmańskim wobec prawosławnych chrześcijan. To nie jest jeden naród prawosławno-chrześcijański najeżdżający drugi. Prawosławni chrześcijanie ukraińscy nie są „barbarzyńcami i niewiernymi”. Nie starają się „ustanowić własnej bezbożnej wiary”. Dzielą ten sam chrzest, ten sam Symbol wiary, tę samą Liturgię. Stosowanie tego kanonu do inwazji Rosji na Ukrainę to pozbawienie słów Ojców ich znaczenia i całkowite ich wypaczenie.

Święci nie przedstawiają „prawdziwej religii” jako tożsamości etnicznej, sojuszy politycznych czy niejasnej troski humanitarnej, lecz jako chrześcijaństwo prawosławne, prawdziwy kult Boga. Naród prawosławny atakujący inny naród prawosławny nie może z definicji walczyć „w obronie εὐσέβεια”: nie można bronić wiary, zabijając tych, którzy ją wyznają. Niestety, to właśnie się dzieje.

Św. Teodor Studyta czyni to kryterium bezspornie jasnym. W Liście 455 do Teofilosa z Efezu rozróżnia dwie rzeczy, których nigdy nie wolno mylić: użycie przemocy państwowej wobec heretyków wewnątrz Cesarstwa, co odrzuca, i walkę z wrogami zewnętrznymi, którzy zabijają lud chrześcijański. Gdy powołano się na św. Symeona Cudownogórca jako obiekcję, Teodor odpowiedział:

Jeśli chodzi o to, że włączyłeś do argumentacji także świętego Symeona Cudotwórcę, nie myśl, władyko, że walczył on przeciw Chrystusowi lub swoim nauczycielom; co więc? Powodem, dla którego kiedyś poprosił cesarza [o działanie], było to, że pewien naród szkodził ludowi chrześcijańskiemu, to znaczy, aby chrześcijanie nie zostali pokonani przez Samarytan. I to jest dobre, i teraz modlimy się o to samo: aby Scytowie i Arabowie zabijający lud Boży byli zwalczani przez cesarzy i nie byli oszczędzani.

— św. Teodor Studyta, List do Teofilosa z Efezu[6]

Wzorzec jest taki sam jak w Kanonie XIII: obca, nieprawosławna potęga („Scytowie i Arabowie”) zabijająca „lud Boży”. Nie spory polityczne. Nie konflikty etniczne. Nie zmiany reżimu czy wojny o strefy wpływów.

Kryterium to jest rozstrzygające dla oceny inwazji na Ukrainę, jak wykażą poniższe testy.

Św. Mikołaj Velimirović, kanonizowany serbski święty, niezależnie stwierdza to samo kryterium:

Naśladowcy Chrystusa walczą z wrogami o czystość wiary. Celem tej walki jest niedopuszczenie, by wrogowie panowali nad chrześcijanami, i nieupuszczenie, by wrogowie wraz z ciałem zabili również duszę, zmuszając chrześcijan do wyrzeczenia się wiary.

— św. Mikołaj Velimirović, cyt. w: archiprezbiter Wiktor Wasilewicz, „Temat wojny w dziełach św. Mikołaja Serbskiego (Velimirovicia)”, azbyka.ru[7]

To samo kryterium εὐσέβεια co u św. Bazylego i św. Teodora, sformułowane niezależnie przez kanonizowanego serbskiego świętego: jedynym dopuszczalnym celem jest zapobieżenie zmuszaniu chrześcijan do wyrzeczenia się wiary. Inwazja na Ukrainę nawet nie zbliża się do tego kryterium.

Św. Filaret Moskiewski w standardowym katechizmie rosyjskim potwierdza ten sam wąski dopuszczalny wyjątek: zabijanie na wojnie jest dozwolone wyłącznie w obronie:

Czy w każdym przypadku jest morderstwem i wbrew temu przykazaniu zabijanie? Nie. Nie jest morderstwem ani wbrew temu przykazaniu, gdy życie jest zabierane w wykonywaniu obowiązku; jak gdy przestępca jest karany śmiercią sprawiedliwym wyrokiem; ani też gdy wróg jest zabity na wojnie, w obronie naszego władcy i kraju.

— św. Filaret Moskiewski, The Longer Catechism of the Eastern Orthodox Church, pytanie 575

Kluczową frazą jest „w obronie”. Nawet w kontekście stwierdzenia, że zabijanie w takich przypadkach nie jest kwalifikowane jako morderstwo, św. Filaret ogranicza ten dopuszczalny wyjątek wyłącznie do wojny obronnej. Wojny ofensywne, wojny ekspansji, wojny „prewencyjnej” agresji: żadna z nich nie mieści się w jego pozwoleniu. I nawet w ramach tego wąskiego dopuszczalnego wyjątku, jak wykazano w Chapter 18, dusza jest wciąż raniona. Pozostaje to tragicznym wyjątkiem wymagającym pokuty i uzdrowienia, a nie czystym czy świętym aktem.

Wzorzec jest konsekwentny nawet w ciągu wieków.

Św. Sergiusz z Radoneża w XIV wieku udzielił błogosławieństwa księciu Dymitrowi na wojnę obronną przeciwko chanowi tatarskiemu dopiero po tym, jak Dymitr próbował przebłagać Mamaja darami i posłuszeństwem, zgodnie z tradycją hagiograficzną. Błogosławieństwo przyszło na samym końcu, nie na początku.[8]

Metropolita Antoni (Chrapowicki): rosyjski hierarcha stosujący te same kryteria

Czy jakikolwiek prawosławny hierarcha kiedykolwiek zastosował te kryteria do realnych wojen? Czy jakikolwiek rosyjski biskup, głęboko oddany swojemu narodowi, faktycznie zmierzył rosyjskie wojny wobec tego standardu i uznał niektóre za niespełniające go?

Metropolita Antoni (Chrapowicki) z Kijowa (1863-1936) uczynił dokładnie to. Był jednym z najbardziej wpływowych rosyjskich teologów początku XX wieku, głównym kandydatem na Patriarchę w 1917 roku (wygrał głosowanie powszechne, ale św. Tichon został wybrany losowaniem)[9] i założycielem-metropolitą Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Zagranicą (RPCZ). Nikt nie może oskarżyć metropolity Antoniego Chrapowickiego o antyrosyjskość czy obojętność wobec rosyjskich interesów. Bronił udziału Rosji w wojnach, ale w ramach patrystycznych.

Test: Który wybór przyniesie najmniej szkody?

Metropolita Antoni sformułował jasny test oceny, czy wojna jest naprawdę obronna i usprawiedliwiona:

W takich sytuacjach należy postawić następujące pytanie: który wybór przyniesie najmniej szkody i najwięcej dobra dla wiary prawosławnej i ojczystego narodu?

— metropolita Antoni (Chrapowicki), „Wiara chrześcijańska a wojna”, https://www.rocorstudies.org/2016/11/16/the-christian-faith-and-war/

Metropolita Antoni Chrapowicki ustanawia ciężar dowodu: twierdzący, że wojna jest obronna, muszą wykazać, że odmowa walki przyniesie konsekwencje gorsze niż samo przelewanie krwi wojennej; w przeciwnym razie nie spełnia to prawosławnej definicji samoobrony.

Prowadzenie wojny, która spowoduje więcej śmierci prawosławnych chrześcijan niż jej nieprowadzenie, nie może być interpretowane jako samoobrona. W dalszej części tego rozdziału wykażemy, że wojna i inwazja na Ukrainę nie spełnia tego wymogu w sposób katastrofalny.

Gdy metropolita Antoni bronił udziału Rosji w I wojnie światowej, stosował ten test rygorystycznie. Pytał, co by się stało, gdyby Rosja po prostu poddała się Niemcom i Austro-Węgrom:

Czyż mieliśmy spokojnie poddać się Niemcom? Czy mieliśmy naśladować ich okrutne i ordynarne obyczaje? Zaszczepić w naszym kraju zamiast świętych uczynków prawosławnej pobożności kult żołądka i portfela? Nie! Lepiej, by cały naród zginął, niż by karmić go takim heretyckim jadem!

— metropolita Antoni (Chrapowicki), „Wiara chrześcijańska a wojna”, https://www.rocorstudies.org/2016/11/16/the-christian-faith-and-war/

Słowa, których używa, mają znaczenie. Jego wniosek, czy poddać się innemu krajowi, czy nie, opiera się na powodach herezji, czyli dokładnie tego, co korumpuje Prawdziwą Religię (Prawosławie).

W naszych czasach zostało to całkowicie odwrócone. Nikt nie powołuje się na herezję jako powód do prowadzenia lub nieprowadzenia wojny, ani nawet nie powołuje się na herezję w prawie żadnej współczesnej sprawie cerkiewnej. Prawie żadna uwaga nie jest poświęcana herezji, jakby była kwestią drugorzędną. Jednak dla świętych i dawnych czcigodnych hierarchów i przywódców była to kwestia pierwszorzędna. Ci, którzy przywołują wojnę w naszych współczesnych czasach, jawnie nie czynią tego z powodu herezji, lecz z całkowicie świeckich i moralnych powodów.

(Chapter 25 omówi powszechne niezrozumienie pierwszeństwa i znaczenia herezji bardziej szczegółowo.)

Dokładniej, metropolita Antoni argumentował:

Gdybyśmy po wypowiedzeniu nam wojny przez Niemcy i Austrię mogli ich przekonać do rezygnacji z zamiarów, lub gdybyśmy, poddawszy się ich władzy bez walki i zgodziwszy się na zniszczenie Rosji jako państwa, mogli mieć podstawy, by mieć nadzieję, że w rezultacie wiara prawosławna nie zostałaby zachwiana, że obyczaje nie uległyby jeszcze większemu zepsuciu i że wartości moralne rosyjskiej duszy na ogół by nie zaginęły, to oczywiście nie byłoby powodu do walki.

— metropolita Antoni (Chrapowicki), „Wiara chrześcijańska a wojna”, https://www.rocorstudies.org/2016/11/16/the-christian-faith-and-war/

Zagrożenie, które widział, było realne, bezpośrednie i egzystencjalne: zniszczenie wiary prawosławnej (tej samej prawdziwej religii, o której mówi św. Bazyli Wielki) pod wrogą okupacją, zepsucie obyczajów i zagłada rosyjskiego życia duchowego. W tym konkretnym kontekście uznał wojnę za mniejsze zło, wciąż duchowo niebezpieczną i wymagającą pokuty, ale tolerowaną jako ostateczność wobec większej katastrofy.

Dla Ojców wojna nigdy nie jest święta; w najlepszym razie jest niechętnie tolerowana jako mniejsze zło. Bez wiarygodnych dowodów na tak egzystencjalne zagrożenie dla Prawosławia (Prawdziwej Religii), bez systematycznych prześladowań, którym działania wojskowe faktycznie by zapobiegły, bez wykazania, że bezczynność przyniesie więcej szkód niż sama wojna, twierdzenie o „mniejszym złe” po prostu się nie utrzymuje.

Święty męczennik Paweł Borotiński: odmowa wojny w niesprawiedliwej sprawie

To samo rozeznanie, określenie czy wojna służy Chrystusowi czy jest Mu przeciwna, zastosował św. męczennik Paweł Borotiński, pisząc z wnętrza sowieckiej Rosji w 1928 roku.

Stając wobec pytania, czy prawosławni chrześcijanie mogą uczestniczyć w przyszłych wojnach sowieckich, zastosował kryterium bezpośrednio:

Czy chrześcijanin może być uczestnikiem przyszłej wojny, gdy wie, że jej celem jest obrona podbitego terytorium rewolucji, to znaczy satanizmu? Oczywiście nie.

— św. męczennik Paweł Borotiński, „Stosunek chrześcijanina do władzy sowieckiej z punktu widzenia prawosławnego nauczania moralnego” (część 3, „Война”), maj 1928, http://krotov.info/acts/20/1927/borotinsky.htm[10]

Wielu próbuje stawiać argument-chochół, pytając „czy wojna jest zawsze zła?”. Jednak bardziej właściwe pytanie brzmi: czy ta wojna służy Chrystusowi, czy jest Mu przeciwna?

Oczywiście nowomęczennik Paweł nie potępił wszelkiej wojny obronnej; potępił udział w wojnie, której cel był fundamentalnie przeciwny Chrystusowi. I to jest ważne pytanie, które trzeba postawić i na które trzeba odpowiedzieć.

Św. Paweł Borotiński poniósł męczeństwo za swoje świadectwo. Jego rozeznanie kosztowało go życie. Cerkiew Prawosławna uwielbiła go właśnie dlatego, że odmówił podporządkowania Chrystusa politycznemu oportunizmowi, i jest to dokładnie to, co uczyniła wojna na Ukrainie.

„To nie jest to, czego uczą nasi święci”

Powszechnym odrzuceniem całej tej linii argumentacji jest twierdzenie, że odzwierciedla ona zachodnią, liberalną lub pacyfistyczną przesłankę obcą rosyjskiej tradycji prawosławnej. Argument brzmi mniej więcej tak: „Nie rozumiecie rosyjskiej duchowości. Nasi święci błogosławili armie. Nasza Cerkiew zawsze stała przy narodzie. Ta krytyka pochodzi z zewnątrz, od ludzi, którzy nie wiedzą, co to znaczy być Rosjaninem i prawosławnym.”

Bardzo dobrze. Odpowiedzmy od wewnątrz.

Święci Borys i Gleb: fundament rosyjskiej świętości

Pierwszymi kanonizowanymi świętymi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej są święci Borys i Gleb, synowie św. Włodzimierza Chrzciciela Rusi, uwielbieni jako strastotierpcy (страстотерпцы) w ciągu pokolenia od ich śmierci. Nie są czczeni po prostu za podbój czy obronne zwycięstwo. Gdy ich brat Światopełk dążył do ich zabicia z powodów politycznych po śmierci ojca, odmówili zebrania armii w samoobronie. Wybrali śmierć zamiast przelewania chrześcijańskiej krwi w sporze międzychrześcijańskim, a Cerkiew Rosyjska czci ich jako paradygmat chrześcijańskiej świętości książęcej właśnie z powodu tej odmowy.

Sam fundament rosyjskiej uświęconej władzy to dwaj książęta, którzy woleli umrzeć niż walczyć ze swoim chrześcijańskim bratem. To jest pierwszy rozdział rosyjskiej tradycji hagiograficznej. Nie zachodni import. Nie liberalna przesłanka. Własne założycielskie świadectwo Cerkwi Rosyjskiej.[11]

Teologia wojny Patriarchy Cyryla całkowicie odwraca ten fundament. Borys i Gleb odmówili przelewania chrześcijańskiej krwi, by zachować swoje trony. Patriarcha Cyryl pobłogosławił przelewanie prawosławnej chrześcijańskiej krwi, by rozszerzać polityczny „Świat Rosyjski”. Są paradygmatem rosyjskiej książęcej powściągliwości; on obiecuje niebiańską nagrodę żołnierzom, którzy praktykują dokładne przeciwieństwo (Chapter 17). Argument wymagany do usprawiedliwienia jego teologii wojny wobec świadectwa świętych Borysa i Gleba jest taki, że pierwsi kanonizowani rosyjscy święci się mylili. Żaden rosyjski prawosławny chrześcijanin wierny tradycji nie może wysunąć takiego argumentu, ponieważ tradycja zaczyna się od nich.

Wojny, które metropolita Antoni bronił, i dlaczego

Metropolita Antoni nie bronił każdej rosyjskiej wojny. Nie zgadzał się po prostu z każdą wojną, którą wybrał jego kraj, twierdząc, że przełożeni wiedzą lepiej. Nie; oceniał każdą według kryteriów patrystycznych opisanych powyżej. Gdy te kryteria były spełnione, popierał wojnę. Gdy nie były, potępiał ją.

Konsekwentnie bronił trzech rosyjskich wojen pasujących do wzorca:

W 1812 roku Napoleon najechał terytorium rosyjskie. Francja, potęga nieprawosławna, wkroczyła do Rosji. Odpowiedź Rosji była obronnym wypędzeniem obcych najeźdźców z własnej ziemi, czego rezultatem było zachowanie rosyjskiej suwerenności i Prawosławia.

W latach 1877-78 Rosja poszła na wojnę z Imperium Osmańskim, potęgą muzułmańską, w celu wyzwolenia prawosławnych chrześcijan na Bałkanach spod tego, co nazywał „wiekami tureckiego jarzma” i brutalnej okupacji. Tu Rosja interweniowała, by wyzwolić współwyznawców prawosławnych spod niechrześcijańskiego ucisku.

W 1914 roku Niemcy i Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Rosji po rosyjskiej mobilizacji w obronie prawosławnej Serbii. Rosja odpowiedziała obronnie na wypowiedzenia wojny ze strony mocarstw nieprawosławnych. Metropolita Antoni wierzył, że klęska i okupacja zniszczyłyby Prawosławie i rosyjskie życie moralne.

W każdym z tych przypadków obce mocarstwo albo zaatakowało terytorium rosyjskie, albo okupowało ziemie prawosławne, albo pierwsze wypowiedziało wojnę. We wszystkich tych przypadkach Rosja odpowiedziała na inwazję na własne terytorium, co słusznie mieści się w definicji samoobrony. Jest to ważna obserwacja.

To również dokładnie odpowiada wzorcowi nakreślonemu przez św. Teodora Studytę: cesarze walczący ze „Scytami i Arabami zabijającymi lud Boży”, to znaczy obcymi, nieprawosławnymi potęgami atakującymi prawosławnych chrześcijan za ich wiarę.

Tak więc takie wojny w Rosji były prawdziwie samoobronne, gdyż Rosja nie zainicjowała wojny, lecz odpowiedziała, i prowadziła wojnę konkretnie dla zachowania prawdziwej religii, czyli samej wiary prawosławno-chrześcijańskiej. Dlatego metropolita Antoni popierał te wojny.

Jednak były też wyraźnie wojny, których metropolita Antoni Chrapowicki nie popierał.

Wojna, którą metropolita Antoni potępił, i dlaczego

Z tego samego powodu metropolita Antoni potępił również wojny niespełniające tych kryteriów. Wyraźnie skrytykował udział Rosji w kampanii węgierskiej 1848 roku:

Oczywiście, były wojny dynastyczne, wyrażające jedynie wolę rządu i szkodzące historycznej misji życia narodowego, na przykład kampania węgierska 1848 roku.

— metropolita Antoni (Chrapowicki), „Wiara chrześcijańska a wojna”, https://www.rocorstudies.org/2016/11/16/the-christian-faith-and-war/

Następnie formułuje zasadę w ujęciu ogólnym:

Jeśli król lub rząd podejmuje wojnę z jakiejkolwiek chciwości lub umiłowania chwały, czy to na oficjalny rozkaz, czy z własnej woli, a nie z powodu istotnej potrzeby powierzonej mu przez państwo, to oczywiście jest winien i zgrzeszył.

— metropolita Antoni (Chrapowicki), „Wiara chrześcijańska a wojna”, https://www.rocorstudies.org/2016/11/16/the-christian-faith-and-war/

Oto rosyjski hierarcha, głęboko oddany rosyjskiemu Prawosławiu i życiu narodowemu, potępiający wojnę prowadzoną przez własne państwo. Dlaczego? Ponieważ była napędzana ambicją polityczną, a nie rzeczywistą potrzebą obronną. Cerkiew, jego zdaniem, nie może po prostu błogosławić każdej wojny, którą rząd nazywa konieczną.

Czy Patriarcha Cyryl i jego zwolennicy nie rozumieją, że rosyjski prawosławny chrześcijanin nie ma obowiązku popierać wszystkiego, co popiera jego rosyjski rząd? Czy może obrażają i prześladują każdego, kto ośmieli się sprzeciwić rządowi?

Podsumowując: wojna musi faktycznie spełniać kryteria patrystyczne: obca agresja przeciwko ziemiom prawosławnym lub ochrona prawosławnych chrześcijan przed nieprawosławnymi prześladowaniami. W przeciwnym razie jest grzechem, bez względu na to, jak jest pakowana i reklamowana przez przywódców, hierarchów, patriarchów czy kogokolwiek innego.

Obrona oznacza odpowiedź na atak, nie jego inicjowanie

Kluczową częścią argumentu metropolity Antoniego za I wojną światową jest prosty fakt, kto ją rozpoczął. Podkreśla, że „Niemcy i Austria wypowiedziały nam wojnę” i że Niemcy od dawna przygotowywały się do rozszerzenia kontroli na Wschód. Rosja odpowiedziała, nie zainicjowała. Dla metropolity Antoniego ten punkt jest centralny dla jego argumentacji. Strona, która pierwsza przekracza granice i inicjuje działania wojenne, nie może rościć sobie prawa do miana wojny obronnej.

To pokrywa się dokładnie z wcześniejszym świadectwem patrystycznym. Św. Teodor mówi o cesarzach walczących z tymi, którzy „zabijają lud Boży”, nie o cesarzach przeprowadzających prewencyjne inwazje. Św. Sergiusz udziela błogosławieństwa na bitwę dopiero po wyczerpaniu prób pokojowych. Ojcowie nie przewidują błogosławienia wojen agresywnych i nazywania ich „obroną”.

Osąd metropolity Antoniego w odniesieniu do historii rosyjskiej jest zatem jasny. Uprawnione są te wojny, w których Rosja odpowiada na obcą agresję lub wyzwala prawosławnych chrześcijan z wielowiekowej nieprawosławnej okupacji. Gdy Rosja inicjuje inwazję, jak w 1848 roku, wojna nie zdaje testu.

Ustanowione wąskie okno

Na przestrzeni wieków świadectwo jest niezwykle spójne: w Cerkwi starożytnej św. Bazyli i św. Teodor mówią o obronnej ochronie słabych i ludu chrześcijańskiego przed nieprawosławną agresją, zawsze jako o ustępstwie i zawsze ze świadomością skalania duchowego. W średniowiecznej Rosji św. Sergiusz błogosławi bitwę obronną przeciwko obcym muzułmańskim najeźdźcom dopiero po wyczerpaniu prób przebłagania. We współczesnej Rosji metropolita Antoni broni wojen pasujących do tego wzorca (1812, 1877, 1914) i potępia wojny imperialistycznej ambicji (1848), jednocześnie podkreślając, że nawet obrona wojenna jest mniejszym złem i nigdy nie jest „święta”.

Tak więc jest to zasada podtrzymywana przez tradycyjnego rosyjskiego prawosławnego hierarchę w osobie metropolity Antoniego, stosującego starożytny standard patrystyczny do oceny wojen własnego narodu, a nie współczesny liberalny wynalazek. Ojcowie, starożytni i współcześni, greccy i rosyjscy, dają nam tylko jedno wąskie okno. Obronną, ostateczną ochronę prawosławnych chrześcijan przed nieprawosławnymi prześladowaniami religijnymi lub naprawdę egzystencjalnym zagrożeniem zewnętrznym, podejmowaną jedynie wtedy, gdy alternatywa przyniosłaby wykazalnie gorsze konsekwencje dla wiary prawosławnej i ludu. I nawet ci, którzy zabijają w tak wąsko dopuszczalnych wojnach, są wciąż traktowani jako duchowo ranni, pokutujący i wyłączeni od Kielicha na lata (jak wykazano w Chapter 17).

Św. Paisjusz Hagioryta:

Wojna może być jedynie obronna. Żadna wojna nie podoba się Bogu, ale w tym przypadku On przebacza.

— św. Paisjusz Hagioryta, cyt. w: Wasilewicz, „Temat wojny”[12]

I nawet w ramach tego wąskiego dopuszczalnego wyjątku święci okazują niechęć zamiast gorliwości, jak pokazują poniższe przykłady.

Podręcznikowe historyczne studium przypadku prawosławnego władcy, którego wojna spełniała każde z tych kryteriów patrystycznych, i którego ostatnie słowa odrzuciły sam przymiotnik dzierżawczy, który teologia „Świata Rosyjskiego” odwraca, jest przedstawione w Chapter 21.

Św. Marcin z Tours odmówił dalszej walki po swoim nawróceniu, mówiąc: „Jestem żołnierzem Chrystusa; nie wolno mi walczyć.” Św. Merkury odłożył na bok swoje zaszczyty wojskowe po cudownym zwycięstwie. Ilekroć mogli uniknąć służby wojskowej, święci to czynili.[13]

Starzec Sawwa: niechęć nawet w uprawnionej samoobronie

Ta niechęć utrzymuje się nawet gdy wojna jest naprawdę obronna.

Gdy II wojna światowa dotarła do Grecji i Włochy dokonały inwazji, mnisi z Monasteru Logowarda zostali powołani do broni przez państwo greckie. Wśród nich był starzec Sawwa, pod kierownictwem duchowym starca Filoteusza Zerwakosa. Jego pierwszą reakcją była udręka:

Byłem żołnierzem w artylerii, teraz znów trafię na linię frontu i będę strzelał do ludzi, będąc mnichem.

Starzec Filoteusz odpowiedział:

Co ty mówisz, ojcze? Jesteśmy w obronie. Będziesz walczył normalnie. Włosi i Niemcy przyjdą i zgwałcą twoją matkę i siostrę…

Starzec Sawwa zgolił brodę i założył mundur żołnierza. Pocieszał się:

Dobre życie czyni mnicha. Teraz idziemy za wiarę i ojczyznę.

— starzec Alypiusz, Elder Savvas of the Holy Mountain, s. 4

Zwróćmy uwagę, co się stało. To był podręcznikowy przypadek uprawnionej samoobrony: obce mocarstwo najeżdżające prawosławną Grecję, zagrażające wierze i ludowi, bez alternatywy oprócz oporu. Rozumowanie starca Filoteusza było dokładnie ramami patrystycznymi: „Jesteśmy w obronie.” Siły włoskie i niemieckie gwałciłyby lud, gdyby nie napotkały oporu. Każde wcześniejsze kryterium samoobrony było spełnione.

A jednak pierwszym instynktem starca Sawwy była żałość, nie gorliwość. Nie radował się z okazji walki za Prawosławie. Żałował, że będzie „strzelał do ludzi, będąc mnichem”. Musiał zostać przekonany przez swojego starca, że jest to przypadek prawdziwej samoobrony. Pokój znalazł nie przez przyjęcie świętej wojny, lecz przez zaakceptowanie tragicznego obowiązku za „wiarę i ojczyznę”.

Taka jest prawosławna postawa wobec nawet uprawnionej wojny obronnej: niechętna akceptacja jako ostateczność, nie triumfalna proklamacja.

Kontrast z retoryką Patriarchy Cyryla nie mógłby być ostrzejszy.

Patriarcha Paweł Serbski: zastosowany standard

Patriarcha Paweł Serbski, ukochany jako asceta pobożności, potwierdził ten sam standard wyłącznie obronny:

Wojna zdobywcza jest nie tylko niedopuszczalna dla chrześcijan, ale podlega potępieniu, podczas gdy wojna obronna, wyzwoleńcza jest błogosławiona.

— Patriarcha Paweł Serbski, cyt. w: Jovan Janić, Bądźmy ludźmi: Życie i słowo Patriarchy Pawła (Moskwa, 2010), s. 322; również w: Wasilewicz, „Temat wojny” (Janić source; Vasilevich note)[14]

To nie starożytny kanon jest cytowany. To XX-wieczny patriarcha, który przeżył rozpad Jugosławii, który patrzył, jak jego własny naród cierpi od wojny, i który wciąż stosował ten sam standard, jaki ustanowili Ojcowie: podbój jest potępiony, tylko obrona jest błogosławiona. Niezwykłe jest to, że Patriarcha Paweł, który służył podczas bombardowania Serbii przez NATO w 1999 roku, gdy istniała wszelka pokusa uświęcenia wojny, wciąż trzymał się linii patrystycznej.

Po prostu nie istnieje w Ojcach koncepcja przeprowadzania wojen agresywnych i nazywania ich obronnymi, błogosławienia konfliktów między prawosławnymi chrześcijanami, uświęcania ambicji rządowych jako „świętej wojny” czy inicjowania inwazji, a następnie twierdzenia o „samoobronie”. Gdy rosyjskie wojny spełniały wąskie kryteria, były bronione jedynie jako tragiczna konieczność. Gdy ich nie spełniały, były potępiane. To jest standard, który musi być zastosowany, zanim jakiekolwiek odwołanie do „samoobrony” może rościć sobie prawo do bycia prawosławnym.

Metropolita Filaret (Wozniesienski): potwierdzenie ram

Metropolita Filaret (Wozniesienski), Trzeci Pierwszy Hierarcha RPCZ, potwierdził ramy swojego poprzednika. Obaj założyciele-hierarchowie RPCZ się zgadzają: wojna jest złem i tylko wojna obronna może być tolerowana.

Wojna jest złem i niezwykle smutnym zjawiskiem, głęboko sprzecznym z samą istotą chrześcijaństwa. Słowa nie wyrażą, jak radośnie byłoby, gdyby ludzie przestali ze sobą wojować i na ziemi zapanował pokój. Smutna rzeczywistość mówi jednak zupełnie co innego. Tylko jacyś marzyciele daleko oderwani od rzeczywistości i jacyś wąsko jednostronni sekciarze mogą udawać, że wojna może być pominięta w realnym życiu.

— metropolita Filaret (Wozniesienski), cyt. w: „The Archpastors of Russian Orthodox Church Outside of Russia on War”, Orthodox Life, 27 kwietnia 2024, https://orthodoxlife.org/contemporary-issues/archpastors-of-rocor-on-war/

Metropolita Filaret podaje następnie przykład patrystyczny rozróżniający obowiązek obronny od wojny agresywnej. Gdy Persja najechała Cesarstwo Bizantyńskie, św. Atanazy ze Świętej Góry powiedział mnichowi-generałowi Tornikianowi, który odmówił powrotu do służby wojskowej:

Wszyscy jesteśmy dziećmi naszej ojczyzny i mamy obowiązek jej bronić. Naszym obowiązkiem jest strzec ojczyzny od wrogów modlitwami. Jednakże, jeśli Bóg uzna za stosowne użyć zarówno naszych rąk, jak i naszego serca dla wspólnego dobra, musimy się całkowicie poddać… Jeśli nie posłuchasz władcy, będziesz musiał odpowiedzieć za krew swoich rodaków, których nie chciałeś ocalić, i za zniszczenie Bożych cerkwi.

— św. Atanazy ze Świętej Góry, cyt. przez metropolitę Filareta (Wozniesienskego), Orthodox Life, 27 kwietnia 2024, https://orthodoxlife.org/contemporary-issues/archpastors-of-rocor-on-war/

Warunki są precyzyjne: obca inwazja, obrona rodaków i cerkwi, ostateczność po modlitwie. Filaret konkluduje z tego i innych przykładów:

Tylko takie wojny obronne są uznawane w nauczaniu chrześcijańskim.

— metropolita Filaret (Wozniesienski), Orthodox Life, 27 kwietnia 2024, https://orthodoxlife.org/contemporary-issues/archpastors-of-rocor-on-war/

RPCZ zastosowała te ramy do Serbii (1999)

Gdy prawosławni Serbowie byli ofiarami agresji wojskowej w 1999 roku, RPCZ zastosowała te same ramy. Cały Synod Biskupów wydał oświadczenie potępiające bombardowanie Serbii przez NATO:

Nie naigrywa się z Boga i Jego świętych. Bluźniercza i bezlitosna napaść przytłaczającej siły wojskowej na mały i bezradny naród, która przynosi cierpienie niewinnym mieszkańcom Kosowa i całej Serbii, zarówno prawosławnym, jak i nieprawosławnym, zostanie zwrócona przeciwko tym, którzy dzierżą ten miecz niesprawiedliwości. Wierzymy, i widzimy niezliczone dowody tego w historii, że kara nadejdzie nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. O wy mocarze tego świata! Jeśli nie boicie się Boga, bójcie się samych siebie, gdyż agresja niezmiennie powraca na tych, którzy stąpają po jej zgubnej ścieżce!

— Synod Biskupów Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Zagranicą, „Oświadczenie dotyczące operacji wojskowej prowadzonej na Bałkanach”, Orthodox Life, t. 49, nr 2, 1999

Kontrast z reakcją Moskwy na własną rosyjską wojnę przeciwko prawosławnej Ukrainie nie mógłby być bardziej drastyczny.

W 1999 roku RPCZ potępiła silniejsze mocarstwo bombardujące słabszy naród prawosławny, nazywając to „barbarzyńskim atakiem na bezbronną ludność” i przywołując Bożą karę na agresora. W 2022 roku Patriarchat Moskiewski pobłogosławił silniejsze mocarstwo najeżdżające słabszy naród prawosławny, nazywając to metafizyczną walką z Antychrystem.

RPCZ broniła ofiary; Moskwa pobłogosławiła agresora.

Z konsensusem patrystycznym już zrozumianym, inwazję na Ukrainę można teraz zmierzyć wobec tego standardu.

Czy inwazja na Ukrainę spełnia kryteria prawosławne?

To, czy Rosja miała polityczne lub strategiczne powody do inwazji, nie ma absolutnie nic wspólnego z chrześcijaństwem prawosławnym. Każdy, kto wysuwa taki argument, unika stanowiska naszych świętych.

Jedynym istotnym pytaniem jest to, czy ta wojna spełnia prawosławne kryteria, by Cerkiew mogła ją pobłogosławić.

Test pierwszy: Czy spełnia kryterium św. Teodora Studyty?

Kryterium św. Teodora, ustanowione powyżej: wojna jest dozwolona jedynie wtedy, gdy nieprawosławni prześladowcy atakują prawosławnych chrześcijan za ich wiarę. Czy inwazja na Ukrainę spełnia ten standard?

Co twierdziła Rosja

Rosja twierdziła o ludobójstwie ludności rosyjskojęzycznej w regionie Donbasu. To jest główne uzasadnienie oferowane dla inwazji.

Zwróćmy uwagę, czym jest to twierdzenie: to twierdzenie o prześladowaniach etnicznych i językowych.

Rosja nigdy nie argumentowała, że prawosławni chrześcijanie na Ukrainie byli systematycznie prześladowani za swoją prawosławną wiarę przez nieprawosławnych prześladowców. Ani Patriarcha Cyryl, ani rząd rosyjski nie przedstawił wiarygodnych dowodów na to, że prawosławni chrześcijanie jako prawosławni chrześcijanie byli celowo prześladowani z powodu prześladowań religijnych.

Argument konsekwentnie dotyczył ludności rosyjskojęzycznej, etnicznych Rosjan, lojalności politycznych. To jest fundamentalnie inne twierdzenie niż to, co dopuszcza św. Teodor.

O. Andriej Kordoczkin, który poprowadził petycję duchowieństwa przeciwko wojnie w marcu 2022 roku z 300 sygnatariuszami i został następnie zawieszony, ujawnił, jak ideologia „Świata Rosyjskiego” dokonuje tego przesunięcia:

Koncepcja Świata Rosyjskiego… przedstawia inwazję Rosji na Ukrainę jako formę obrony… To nie Rosja najechała Ukrainę, ale to ten Świat Rosyjski broni się na terytorium ukraińskim.

— o. Andriej Kordoczkin, Atlantic Council Eurasia Center, 17 września 2025, https://www.youtube.com/watch?v=JSp-10UsoOE&t=1899s

Agresor przeramowuje się jako obrońca, wymyślając bezgraniczny „Świat Rosyjski”, który rzekomo potrzebuje ochrony. Ale to jest dokładnie taki rodzaj konstrukcji ideologicznej, którego Ojcowie nigdy nie przewidywali. Św. Teodor mówił o cesarzach broniących prawosławnych chrześcijan przed Scytami i Arabami, nie o wymyślaniu kategorii cywilizacyjnych, które przekształcają inwazję w „obronę”.

Św. Mikołaj Velimirović zidentyfikował ten sam wzorzec jako główną przyczynę wojen:

Główną przyczyną wojen jest aroganckie wywyższanie się osoby nad osobą i narodu nad narodem. Z próżnej pychy umysł ciemnieje i ludzie nie widzą Boga. A gdy tylko tracą Boga z oczu, natychmiast tracą świadomość, że jeden człowiek jest bratem drugiego.

— św. Mikołaj Velimirović, cyt. w: Wasilewicz, „Temat wojny”[15]

„Aroganckie wywyższanie narodu nad narodem.” To jest ideologia „Świata Rosyjskiego” opisana z precyzją przez kanonizowanego świętego.

Każde śledztwo nie znalazło dowodów

Nawet gdybyśmy to wzięli pod uwagę, zarzuty ludobójstwa zostały zbadane przez wiele wiarygodnych organów międzynarodowych. Ustalenia są jednomyślne:

Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Ludobójstwa (IAGS) stwierdziło wyraźnie, że nie ma dowodów na ludobójstwo dokonywane przez Ukrainę na obywatelach rosyjskojęzycznych. IAGS stwierdziło, że takie twierdzenia zostały zdemaskowane przez niezależnych obserwatorów jako bezpodstawne i sfabrykowane.[16]

IAGS uznawało rzeczywiste ludobójstwa nawet gdy było to politycznie niewygodne: ludobójstwo tureckie na mniejszościach chrześcijańskich (populacje ormiańskie, asyryjskie, greckie) i niedawno skrytykowało Izrael w związku z Gazą. Gdy badają zarzuty ludobójstwa, podążają za dowodami. Wystarczy powiedzieć, że nie jest to organ polityczny z zachodnim uprzedzeniem, który łatwo odrzucić. Ich ustalenie dotyczące Ukrainy było jednoznaczne: brak dowodów.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) zbadał rosyjskie zarzuty ludobójstwa. Trybunał jasno stwierdził w zarządzeniu w sprawie środków tymczasowych z 16 marca 2022 roku, że „nie posiada dowodów potwierdzających zarzuty ludobójstwa Federacji Rosyjskiej”. Trybunał nakazał Rosji natychmiastowe zawieszenie operacji wojskowych.[17]

Rada Praw Człowieka ONZ zleciła niezależne śledztwo. Jej raport z marca 2023 roku udokumentował rozległe rosyjskie naruszenia, w tym bezprawne ataki, egzekucje bez wyroku, bezprawne przetrzymywanie, tortury, przemoc seksualną oraz transfery lub deportacje ludności cywilnej. Raport nie zawiera ustalenia potwierdzającego rosyjski zarzut ludobójstwa Ukrainy na ludności rosyjskojęzycznej.[18]

Każdy wiarygodny organ międzynarodowy, który badał sprawę, stwierdził to samo: brak dowodów.

Nawet samo twierdzenie nie spełnia kryterium

Pomińmy całkowity brak dowodów. Nawet gdyby przyjąć twierdzenie o ludobójstwie za dobrą monetę, wciąż nie spełniałoby ono kryterium św. Teodora.

Św. Teodor dopuszcza wojnę, gdy „Scytowie i Arabowie zabijający lud Boży mogą być zwalczani przez cesarzy”. To są prześladowania religijne. To nieprawosławni zabijający prawosławnych za ich wiarę.

Rosyjskie twierdzenie o ludobójstwie, nawet w deklarowanej formie, dotyczy etnicznych Rosjan zabijanych przez etnicznych Ukraińców w konflikcie cywilnym. Obie populacje są w większości prawosławno-chrześcijańskie. To prawosławni zabijający prawosławnych w konflikcie etnicznym i politycznym, a nie nieprawosławni prześladujący prawosławnych.

To jest dokładnie to, co kryterium św. Teodora wyklucza.

Kanoniczna Cerkiew odrzuciła wojnę

Nawet gdyby Rosja twierdziła o prześladowaniach religijnych (czego nie uczyniła) i nawet gdyby istniały dowody (których nie ma), istnieje jedno ciało kompetentne do uznania takich prześladowań i poproszenia o interwencję wojskową: kanoniczna Ukraińska Cerkiew Prawosławna pod metropolitą Onufrym.

Czy metropolita Onufry prosił o interwencję wojskową?

Nie. Kanoniczna Ukraińska Cerkiew Prawosławna (UCP) odrzuciła inwazję od pierwszego dnia.

Metropolita Onufry nazwał ją „bratobójczą wojną” „nie mającą usprawiedliwienia ani przed Bogiem, ani przed ludźmi”.[19]

Czy nie byłoby rozsądne, jako prawosławni chrześcijanie, zaufać kanonicznemu zwierzchnikowi Cerkwi ukraińskiej, gdy oni sami potępiają wojnę toczącą się na ich własnej ziemi? I jaka dokładnie byłaby podstawa takiej nieufności, oprócz ślepego poparcia dla Patriarchy Cyryla?

27 maja 2022 roku Sobór UCP zaprzestał wspominania Patriarchy Cyryla i ogłosił pełną autonomię od Moskwy. Do 2025 roku prymas stwierdził wprost: „nie jesteśmy już częścią Patriarchatu Moskiewskiego”.[20]

Ważne jest, aby zrozumieć, że UCP, o której tu mowa, to kanoniczna Cerkiew Prawosławna na Ukrainie pod metropolitą Onufrym, a nie kontestowany PKU (Prawosławny Kościół Ukrainy) utworzony przez Patriarchat Ekumeniczny. Dlaczego to rozróżnienie ma znaczenie, zob. Chapter 28. Pełna narracja o tym, co uczyniła UCP, w tym apel 437 kapłanów, diecezjalne nakazy zaprzestania wspominania i duchowni, których Rosja torturowała i zabiła, jest udokumentowana w Chapter 28 i Chapter 29.

Jeśli Rosja dokonała inwazji, by chronić prawosławnych chrześcijan na Ukrainie, dlaczego kanoniczna Cerkiew Prawosławna na Ukrainie potępiła inwazję jako nieusprawiedliwioną przed Bogiem? Dlaczego zerwała komunię z patriarchą, który ją pobłogosławił? Dlaczego ktokolwiek miałby separować się od osoby, która go broni, chyba że ta osoba go nie broniła, lecz prześladowała?

Nikt nie jest w stanie zaoferować żadnej uzasadnionej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ zmusza ich to do odpowiedzi na pytania zagrażające ich dysonansowi poznawczemu.

Kogo więc chroni Rosja?

Kogo chroni Patriarcha Cyryl? Nie Ukraińską Cerkiew Prawosławną: potępiła wojnę i zerwała z nim i Moskwą więzi. Nie wiernych pod metropolitą Onufrym: odrzucił inwazję pierwszego dnia. Nie prawosławnych chrześcijan w ogóle: to prawosławni zabijają prawosławnych.

Rosja wysyła czeczeńskich żołnierzy muzułmańskich, poboruje rosyjskich prawosławnych młodych mężczyzn i wysyła ich, by zabijali ukraińskich prawosławnych młodych mężczyzn. Nie ma nikogo do ochrony.

Esej wojenny Putina (lipiec 2021) mówi nam wszystko, co musimy wiedzieć: nazywa Ukrainę „projektem antyrosyjskim”, twierdzi, że „współczesna Ukraina jest w całości produktem epoki sowieckiej” i ostrzega, że Rosja „nigdy nie pozwoli, by nasze historyczne terytoria” były „użyte przeciwko Rosji”.[21]

Słowo „prawosławny” pojawia się dwanaście razy, w przeważającej mierze w kontekście historycznym. Putin zarzuca współczesne ingerencje w życie cerkiewne i „przejmowanie cerkwi”, ale skargi eseju są w przeważającej mierze terytorialne i polityczne: Ukraina jako „projekt antyrosyjski”, twierdzenie, że Krym został nielegalnie przekazany, i ostrzeżenie, że Rosja nie pozwoli, by „nasze historyczne terytoria” były „użyte przeciwko Rosji”. Narracja o „świętej wojnie w obronie Prawosławia” pojawiła się później, po rozpoczęciu inwazji, jako religijna przykrywka dla ambicji imperialnych.

Rosja niszczy przede wszystkim cerkwie tych, którzy nadal wspominają Patriarchę Cyryla. Czternastu kapłanów UCP zostało zabitych przez żołnierzy rosyjskich; Patriarcha Cyryl nie wyraził kondolencji. Dowody, udokumentowane w pełni w Części V (Chapter 23), są przerażające. Inwazja stworzyła te same prześladowania, którym rzekomo miała zapobiec.

Inwazja zatem wyraźnie nie przechodzi testu św. Teodora.

Test drugi: Czy spełnia wzorzec metropolity Antoniego?

Jak ustalono wcześniej w tym rozdziale, metropolita Antoni (Chrapowicki), założyciel-metropolita RPCZ, bronił pewnych rosyjskich wojen, potępiając inne. Jego wzorzec był konsekwentny: bronił wojen, w których Rosja odpowiadała obronnie na obcą agresję (1812 przeciw Napoleonowi, 1877 przeciw osmańskim prześladowaniom prawosławnych chrześcijan, 1914 gdy Niemcy i Austria wypowiedziały wojnę). Potępił wojny ambicji rządowej (inwazja na Węgry 1848).

Czy inwazja na Ukrainę pasuje do wzorca obronnego czy agresywnego?

24 lutego 2022 roku rosyjskie siły zbrojne przekroczyły międzynarodowo uznawaną granicę między Rosją a Ukrainą. Siły rosyjskie posuneły się na wielu frontach ku Kijowowi, Charkowowi i innym dużym miastom ukraińskim. Rosyjskie rakiety uderzyły w cele głęboko na terytorium Ukrainy.

Rosja zainicjowała działania wojskowe poza granicą międzynarodową. To nie był Napoleon maszerujący na Moskwę ani Niemcy wypowiadające wojnę i najeżdżające terytorium rosyjskie.

Bez względu na polityczne napięcia poprzedzające inwazję, bez względu na obawy Rosji dotyczące ekspansji NATO czy wpływów zachodnich, Rosja zainicjowała transgraniczne działania wojskowe.

Według własnego standardu metropolity Antoniego (kto wypowiedział wojnę, kto pierwszy przekroczył granice, kto zainicjował agresję), Rosja jest agresorem. Ponownie, jest to standard metropolity Antoniego Chrapowickiego, i jeśli ktoś chce się nie zgodzić, będzie musiał nie zgodzić się z jego standardem, który sam przedstawił.

Pierwszy środek, nie ostatni

Gdyby Rosja naprawdę obawiała się o bezpieczeństwo ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie, istniały alternatywy: przyjmowanie uchodźców uciekających ze stref konfliktu, udzielanie pomocy humanitarnej i wsparcia, dążenie do rozwiązań dyplomatycznych przez mediację międzynarodową. Rosja wybrała zamiast tego inwazję wojskową na wielką skalę. Był to jej pierwszy środek, nie ostatni, a wojna nie może być nigdy pierwszym środkiem prawosławnego chrześcijanina.

Esej samego Putina, opublikowany siedem miesięcy przed inwazją, przedstawiał już ramy ideologiczne: Ukraina jako „projekt antyrosyjski”, historyczne pretensje o Krym, ostrzeżenia o „naszych historycznych terytoriach”.[21] Uzasadnienie religijne pojawiło się później, po rozpoczęciu inwazji. Nie była to niechętna ostateczność; była to zaplanowana inicjatywa przebrana w język obronny.

Paralele z inwazją na Węgry w 1848 roku są uderzające, ponieważ metropolita Antoni potępił tę inwazję konkretnie dlatego, że była ambicją rządową, a nie uprawnioną obroną. Nawet jeśli inwazja służyła rosyjskim interesom strategicznym, nawet jeśli Rosja wierzyła, że chroni stabilność lub zapobiega zagrożeniom, Cerkiew nie mogła jej pobłogosławić jako wojny obronnej.

Według tych samych standardów, które metropolita Antoni użył, by potępić inwazję na Węgry w 1848 roku (transgraniczne najście zamiast obronnej odpowiedzi na inwazję na terytorium rosyjskie, cele polityczne i strategiczne zamiast egzystencjalnej obrony prawosławnej wiary), inwazja na Ukrainę odpowiada temu samemu wzorcowi ambicji rządowej, którego Cerkiew nie może pobłogosławić.

Inwazja nie spełnia wzorca metropolity Antoniego.

Test trzeci: Czy zdaje test „mniejszego zła”?

Metropolita Antoni ustalił, że nawet gdy wojna jest technicznie dopuszczalna, musi zdać dodatkowy test: szkody wynikające z odmowy walki muszą wykazalnie przewyższać szkody wynikające z walki. „Jedynym możliwym motywem, który mógłby poruszyć chrześcijańskie serce w tak skrajnych okolicznościach, byłoby uniknięcie zła jeszcze większego rozmiaru.”

To jest test ciężaru dowodu. Wykaż, że odmowa walki przyniosłaby gorsze konsekwencje niż walka.

Dane uniemożliwiają przejście tego testu.

ONZ udokumentowała ofiary śmiertelne konfliktu w Donbasie od 2014 do 2021 roku.[22] Łączna liczba wynosiła 14 200-14 400 ofiar po wszystkich stronach w ciągu ośmiu lat, w tym około 3404 cywilów. Tendencja była gwałtownie malejąca. Około 90% wszystkich ofiar przypadło na pierwsze dwa lata (2014-2015) podczas głównych operacji bojowych. Do 2021 roku konflikt faktycznie zamarzł. Rok 2021 odnotował zaledwie 25 ofiar cywilnych, najniższą roczną liczbę w całym konflikcie.

Do 15 lutego 2023 roku, niecały rok po pełnoskalowej inwazji Rosji, OHCHR zweryfikowało już 8006 ofiar cywilnych: ponad dwukrotność całego ośmioletniego bilansu ofiar cywilnych w Donbasie, ostrzegając jednocześnie, że rzeczywiste liczby były „znacznie wyższe”, ponieważ wiele raportów z miejsc takich jak Mariupol wciąż czekało na potwierdzenie.[23]

Nawet ostrożne szacunki pokazują, że inwazja spowodowała nieporównywalnie więcej ofiar śmiertelnych niż cały ośmioletni konflikt, któremu rzekomo miała zapobiec. Setki tysięcy zginęły: żołnierze rosyjscy, żołnierze ukraińscy, cywile po wszystkich stronach. W samym Mariupolu Human Rights Watch, Truth Hounds i SITU Research oszacowali co najmniej 10 284 nowe pochówki między marcem 2022 a lutym 2023 i wyliczyli ponad 8000 nadmiarowych zgonów powyżej normalnej śmiertelności, ostrzegając, że jest to prawdopodobnie znaczne niedoszacowanie.[24] Całe dzielnice mieszkaniowe zostały systematycznie zniszczone.

Jedno miasto obrócone w ruinę w imię „ochrony”.

Ukraińska Cerkiew Prawosławna, która działała swobodnie przed lutym 2022 roku (jak udokumentowano w Chapter 28 i Chapter 29), teraz stoi wobec systematycznych prześladowań. Cerkwie zajmowane, duchowni aresztowani, metropolita Onufry pod śledztwem. Inwazja stworzyła prześladowania, którym rzekomo miała zapobiec.

Gdy tak zwana „ochrona” powoduje w niecały rok ponad dwukrotność zweryfikowanych ofiar cywilnych całego ośmioletniego zagrożenia, przed którym rzekomo ma chronić, gdy interwencja tworzy prześladowania, które wcześniej nie istniały, gdy setki tysięcy giną, by zapobiec temu, co było już konfliktem wygasającym, jest to zło katastrofalne przebrne za ochronę, a nie mniejsze zło.

Inwazja zatem nie przechodzi testu mniejszego zła. Wybór pójścia na wojnę był bez wątpienia większym złem, powodując o wiele więcej szkód, niż gdyby nic nie zrobiono.

Całkowita porażka

Inwazja na Ukrainę nie spełnia ani jednego kryterium ustanowionego przez Ojców dla pobłogosławienia wojny. Nie przechodzi testu św. Teodora: to prawosławni zabijają prawosławnych, nie obrona przed nieprawosławnymi prześladowaniami. Nie spełnia wzorca metropolity Antoniego: Rosja zainicjowała transgraniczną inwazję, pasującą do ambicji rządowej, którą on potępił. Nie przechodzi testu mniejszego zła: inwazja spowodowała nieporównywalnie więcej ofiar niż wygasający konflikt, któremu rzekomo miała zapobiec.

Ani jedno kryterium nie jest spełnione.

Powszechne obrony samej wojny

Powyższe testy zmierzyły inwazję wobec kryteriów Ojców dotyczących dopuszczalnej obrony. Nie zdała żadnego z nich. Gdy argumentacja patrystyczna upada, obrońcy wojny sięgają po szersze argumenty: historyczne precedensy z rosyjskiej historii wojskowej, często nadużywany cytat ze św. Atanazego i odwołanie do wojen Starego Testamentu. Argumenty te próbują usprawiedliwić samą wojnę na niezależnych podstawach, w odróżnieniu od obron omawianych w Chapter 17, które próbują uratować konkretnie kazanie Patriarchy Cyryla o zmywaniu grzechów.

Bitwa pod Kulikowem (1380)

Obrońcy obecnej wojny często powołują się na błogosławieństwo św. Sergiusza z Radoneża udzielone księciu Dymitrowi przed bitwą pod Kulikowem w 1380 roku. Argument brzmi: „Św. Sergiusz pobłogosławił wojnę, więc my możemy błogosławić wojnę.”

Nie. To jest dokładnie na odwrót.

Po pierwsze, zbadajmy, co św. Sergiusz faktycznie uczynił. Nie pobłogosławił gorliwie wojny na samym początku. Tradycja hagiograficzna mówi, że Dymitr już próbował przebłagać Mamaja darami i poddaństwem, a Mamaj posuwał się, by pustoszyć cerkwie i zniszczyć lud rosyjski. Dopiero wtedy Sergiusz dał błogosławieństwo. Błogosławieństwo przyszło na samym końcu, jako ostateczność.

Po drugie, zbadajmy, kim był wróg. Tatarzy byli obcą, nieprawosławną potęgą, która ujarzmiła ziemie rosyjskie przez pokolenia.

Po trzecie, zbadajmy naturę wojny. Wojna była obronna: prawosławni chrześcijanie rosyjscy opierający się obcej dominacji. To mieści się dokładnie w wąskim oknie, jakie dopuszczają Ojcowie.

Po czwarte, zbadajmy, czego św. Sergiusz nie uczynił. Nie ogłosił wojny „świętą”. Nie obiecał automatycznego rozgrzeszenia tym, którzy zginą. Nie ułożył modlitw za zwycięstwo wojskowe do odmawiania na każdej Liturgii. Nie pozbawił godności mnichów, którzy wyrażali zastrzeżenia.

Po piąte, zbadajmy, jak Cerkiew faktycznie uczciła poległych. Po bitwie Cerkiew ustanowiła Sobotę Dymitrową (sobota przed świętem św. Dymitra z Tesalonik, 26 października) jako nabożeństwo żałobne za wszystkich żołnierzy poległych pod Kulikowem.[25] Cerkiew uczciła ich ofiarę liturgicznie przez modlitwy za zmarłych, ale nie zrównała śmierci na polu bitwy z męczeństwem. Polegli żołnierze otrzymali wspomnienie i wstawiennictwo, nie kanonizację. Taki jest prawosławny wzorzec: modlimy się za zmarłych, nie ogłaszamy ich automatycznie zbawionymi, jak czyni to Patriarcha Cyryl.

Precedens Kulikowa, właściwie rozumiany, potępia obecną wojnę na Ukrainie, a nie ją wspiera. Św. Sergiusz pobłogosławił wojnę obronną przeciwko nieprawosławnym obcym ciemiężycielom, niechętnie, po wyczerpaniu wszystkich innych opcji.

Patriarcha Cyryl natomiast błogosławi wojnę agresywną przeciwko prawosławnym chrześcijanom, gorliwie, jednocześnie uciszając każdego, kto protestuje. Jeśli chcemy naśladować św. Sergiusza, powinniśmy zachęcać do pokoju, nie do zwycięstwa.

Święty Aleksander Newski

Ten sam wzorzec obowiązuje dla najczęściej przywoływanego rosyjskiego świętego wojownika. Św. Aleksander Newski pokonał Szwedów nad Newą w 1240 roku i Zakon Krzyżacki na Jeziorze Pejpus w 1242 roku. Cerkiew czci go jako „świętego Księcia-Wojownika”. Ale nawet ten święty, najbardziej prominentna postać wojskowa w rosyjskiej hagiografii prawosławnej, przyjął schimę monastyczną przed śmiercią w 1263 roku, umierając jako schimnik Aleksy w monasterze w Gorodcu.[26] Jego hagiografia przywiązuje taką samą wagę do jego negocjacji dyplomatycznych z chanami mongolskimi, prowadzonych, jak mówi, „z łagodnością anioła i mądrością węża”, jak do jego zwycięstw na polu bitwy. Jego troparion zwraca się do niego nie jako do zdobywcy, lecz jako do „Rosyjskiego Józefa”, panującego „nie w Egipcie, lecz w Niebie”. A podsumowujący osąd jego życia w tradycji prawosławnej głosi, że „jego moc była całkowicie oddana, a jego życie poświęcone służbie Cerkwi Rosyjskiej.”

Ci, którzy przywołują „Aleksandra Newskiego” jako dowód, że Cerkiew gloryfikuje wojowników, cytują świętego, który zakończył życie jako mnich, którego tytuł liturgiczny przywołuje postać miłosierdzia i przebaczenia, a nie podboju wojskowego, i którego tradycja hagiograficzna podkreśla, że jego wojny służyły Cerkwi, a nie państwu. Teologia wojny Patriarchy Cyryla odwraca każdy z tych priorytetów.

„Ale Cerkiew błogosławiła dawne rosyjskie wojny!”

Najczęstszą obroną jest historyczna: „Cerkiew błogosławiła rosyjskie wojny przeciw Napoleonowi, przeciw Osmanom i w I wojnie światowej. Zatem obecna wojna też musi być pobłogosławiona.”

To prymitywnie łączy wszystkie wojny i ich okoliczności w jedną kategorię i ignoruje kryteria, które Ojcowie i współcześni hierarchowie faktycznie stosowali.

Jak wykazano wcześniej w tym rozdziale, metropolita Antoni (Chrapowicki) nie błogosławił wojen bezkrytycznie. Bronił wojen spełniających kryteria patrystyczne (1812, 1877, 1914) i potępiał te, które ich nie spełniały (1848). Fakt, że niektóre dawne wojny były naprawdę obronne, nie czyni wszystkich przyszłych wojen obronnymi z automatu. Każdy konflikt musi być zmierzony wobec tych samych kryteriów.

Inwazja na Ukrainę odpowiada wzorcowi, który metropolita Antoni potępił, nie temu, którego bronił. Wypaczeniem zarówno historii, jak i teologii jest wskazywanie na wcześniejsze wojny obronne i zakładanie, że automatycznie uświęcają one wojnę agresywną prowadzoną pod ich pożyczonym nimbem.

Cytat ze św. Atanazego, który jest ciągle nadużywany

Następnym argumentem, po który ludzie sięgają, jest zdanie przypisywane św. Atanazemu (czasem przez Augustyna):

…zabijać nie jest rzeczą słuszną, lecz na wojnie zabijanie wroga jest prawe i godne pochwały.

— św. Atanazy Wielki, List do Amuna (ok. 356 r.)

Ten cytat ze św. Atanazego jest traktowany tak, jakby usiadł on i napisał teologiczne błogosławieństwo zabijania na wojnie, nazywając je „godnym pochwały”, a potem ten cytat jest przekazywany jako rodzaj karty atutowej: skoro św. Atanazy to mówi, wojna musi być usprawiedliwiona.

Jest jeden podstawowy problem: cytat został wyrwany całkowicie z kontekstu.

O. John McGuckin wskazał to bardzo jasno. Jak wyjaśnia, oryginalny tekst to list do egipskiego mnicha imieniem Amun, który pytał, czy nocne polucje są grzeszne. Mówiąc wprost: list dotyczy nocnych polucji.

Św. Atanazy wprowadza przykład „żołnierza na wojnie” jako mimochodem przytoczoną ilustrację, aby pokazać, że osąd moralny zależy od kontekstu i intencji. Jego teza jest prosta: tak jak nie potępiamy żołnierza za wypełnianie obowiązku na wojnie, tak nie powinniśmy potępiać mnicha za mimowolne zdarzenie cielesne. Argumentuje o tym, jak rozumieć odpowiedzialność, nie o moralności wojny.

Jest to zatem po prostu analogia, nie dogmatyczne stwierdzenie o „świętym zabijaniu”.

Jak podsumowuje to McGuckin, gdy ten fragment jest cytowany, jakby był usprawiedliwieniem zabijania na wojnie, jest po prostu nadużywany. Św. Atanazy nie przedstawia teologii sprawiedliwej wojny. Nie błogosławi zabijania jako pozytywnego dobra. Czyni duszpasterską uwagę o tym, jak oceniamy działania, gdy wola nie jest w pełni zaangażowana.

Użycie tego zdania jako tekstu dowodowego na wojnę jest podręcznikowym przypadkiem tego, przed czym ta książka ostrzega: zdania chirurgicznie wycięte z Ojców, pozbawione kontekstu, a potem używane do wspierania stanowisk, o których Ojcowie nawet nie zaczęli mówić. Kontekst jest ignorowany, faktyczny temat listu jest ignorowany, intencja Ojca jest ignorowana, a potem świętemu każe się mówić to, czego nigdy nie zamierzał.

Nigdy nie budujemy prawosławnej teologii wojny na pojedynczym zdaniu świętego, a tym bardziej na zdaniu wyjętym z listu zawierającego komentarz analogiczny o nocnych polucjach.

„Ale Bóg błogosławił wojnę w Starym Testamencie!”

Gdy każda obrona patrystyczna zawodzi, niektórzy sięgają po samo Pismo: „Bóg błogosławił wojnę w Starym Testamencie. Nakazał podbój Kanaanu. Więc błogosławi wojnę teraz.”

Od wieków ludzie próbują używać Starego Testamentu, by usprawiedliwiać to, co ich sumienie potępia. Sam Chrystus odniósł się do tego wzorca.

W Mk 10 faryzeusze pytali Go o rozwód, „wystawiając Go na próbę”. Nie szukali prawdy, lecz usprawiedliwienia. Odpowiedź Chrystusa:

Ze względu na zatwardziałość waszego serca napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia uczynił ich Bóg mężczyzną i kobietą.

— Mk 10,5-6[27]

Zezwolenia starotestamentowe były ustępstwami wobec zatwardziałości serca, nie objawieniami doskonałej woli Bożej. Chrystus przyszedł objawić to, co było prawdziwe „od początku”. Ta sama zasada dotyczy wojny w Starym Testamencie.

Zwróćmy uwagę na wybiórczość tych, którzy próbują odwoływać się do wojny starotestamentowej: nigdy nie odwołują się do Bożego nakazu złożenia przez Abrahama Izaaka w ofierze. Nigdy nie użyliby tego fragmentu do usprawiedliwiania zabijania własnych dzieci (i słusznie). Cytują tylko to, co służy ich własnemu celowi. To jest faryzejskie wystawianie na próbę, szukanie usprawiedliwienia dla tego, o czym sumienie już wie, że jest złe.

Św. Teodor Studyta, którego już słyszeliśmy o kryteriach wojny obronnej, napotkał dokładnie ten sam manewr w IX wieku i odpowiedział na niego bezpośrednio. Pisząc przeciwko stosowaniu kary śmierci wobec heretyków, cytuje św. Dionizego Areopagitę na temat ewangelicznej sceny, w której Jakub i Jan chcieli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan. Argument Dionizego, przywołany przez Teodora, głosi, że uczniowie „nie byli uczestnikami łagodnego i dobrego Ducha” i że Chrystus uczy nas „nauczać w łagodności tych, którzy sprzeciwiali się nauczaniu Bożemu”, gdyż „tych w ignorancji” należy „uczyć, nie karać”.[6]

Innymi słowy, starotestamentowe przykłady nie dają chrześcijanom pozwolenia na naśladowanie starotestamentowej przemocy wobec tych, którzy im się sprzeciwiają.

Samo wydarzenie ewangeliczne jest momentem, gdy Jakub i Jan chcieli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan, tak jak Eliasz to uczynił. Zapytali Chrystusa:

Gdy to zobaczyli uczniowie Jakub i Jan, rzekli: Panie, czy chcesz, abyśmy powiedzieli, by ogień zstąpił z nieba i pochłonął ich, jak uczynił Eliasz?

— Łk 9,54[28]

Jezus odmówił i skarcił ich. Uczniowie byli rozczarowani, że Chrystus nie pójdzie za wzorcem Eliasza. Chcieli, by powtórzył starotestamentowy cud ognistego sądu. Odmówił.

To jest argument św. Teodora: możesz gromadzić przykłady starotestamentowe, ile chcesz, ale sam Chrystus przyszedł i wyraźnie odmówił działania według tego wzorca. Uczniowie próbowali powołać się na Eliasza jako precedens. Chrystus odpowiedział im naganą, nie aprobatą.

Prawo zostało dane jako pedagogia, a Chrystus przychodzi i objawia jego prawdziwe wypełnienie: „Słyszeliście, że powiedziano… a Ja wam powiadam.”

Bóg objawił ostateczną intencję, którą Stary Testament mógł jedynie zapowiadać w sposób ograniczony i dostosowany. Ojcowie konsekwentnie czytali Stary Testament przez pryzmat Chrystusa, odmawiając przekształcania trudnych tekstów o przemocy w prosty mandat na chrześcijańskie rozlewanie krwi. Św. Grzegorz z Nyssy, na przykład, nie traktuje zabicia pierworodnych Egiptu jako dosłownego modelu chrześcijańskiej przemocy; pyta, jak takie odczytanie można pogodzić ze sprawiedliwością, pobożnością i świętością, a potem nadaje temu fragmentowi interpretację duchową: „pierwsze początki zła” muszą zostać zniszczone w duszy.[29] Prawo zostało dane jako pedagogia, pierwszy krok dla przemocowego ludu, nie jako stały podręcznik chrześcijańskiego postępowania. Celem było przybliżenie Izraela o jeden krok do Chrystusa, nie danie ochrzczonym chrześcijanom szablonu „świętej wojny”.

To napięcie widoczne jest nawet wewnątrz samego Starego Testamentu. Gdy Dawid pragnie zbudować świątynię, Bóg odpowiada:

Wiele krwi przelałeś i wielkie wojny wiodłeś; nie zbudujesz domu Imieniu memu, bo wiele krwi przelałeś na ziemię przede Mną.

— 1 Krn 22,8[30]

Zwróćmy uwagę, co tu powiedziano. Dawid nie jest ganiony za tchórzostwo. Nie mówi mu się, że powinien walczyć więcej. Odmawia mu się zaszczytu budowy świątyni właśnie z powodu krwi, którą przelał, i wojen, które prowadził, chociaż przelewanie krwi miało miejsce wewnątrz historii ludu Bożego i Bożej opatrzności.

Jeśli nawet Dawid, Pomazaniec Pański, jest powstrzymywany od budowy świątyni z powodu swoich wojen, o ileż bardziej chrześcijanie powinni drżeć, twierdząc, że wojny starotestamentowe dają im podstawę do błogosławienia współczesnych kampanii bombardujących miasta i zabijających tysiące?

Branie tekstów o wojnach starotestamentowych i używanie ich jako chrześcijańskiego uzasadnienia współczesnych wojen to ignorowanie własnego nauczania Chrystusa, odrzucenie Jego wyraźnej korekty uczniów, którzy chcieli naśladować Eliasza, i popełnienie dokładnie tego błędu hermeneutycznego, przed którym Ojcowie ostrzegają. Cerkiew czyta Stary Testament przez pryzmat Chrystusa, nie Chrystusa przez pryzmat Starego Testamentu.

Podsumowanie

Ani jedno kryterium nie jest spełnione. Inwazja nie przechodzi testu św. Teodora: to prawosławni zabijają prawosławnych, nie obrona εὐσέβεια przed niewiernymi. Nie spełnia wzorca metropolity Antoniego: Rosja zainicjowała transgraniczną agresję, pasującą do ambicji rządowej, którą potępił w 1848 roku. Nie przechodzi testu mniejszego zła: w niecały rok inwazja zabiła więcej cywilów niż osiem lat konfliktu, któremu rzekomo miała zapobiec.

Ojcowie dopuszczali zabijanie na wojnie jedynie w wąskich granicach wstrzemięźliwości/czystości i pobożności/prawdziwej religii (σωφροσύνης καὶ εὐσεβείας). Nawet wtedy ręce żołnierzy „nie były nieskażone krwią” i byli odłączeni od komunii na trzy lata. To był najlepszy scenariusz: prawosławni chrześcijanie broniący wiary przed nieprawosławnymi agresorami, niechętnie, jako ostateczność.

To, co Patriarcha Cyryl pobłogosławił, nie odpowiada żadnemu z tych warunków. Jest to wojna agresywna przeciwko bratniemu prawosławnemu narodowi, przeprowadzona jako pierwszy środek, usprawiedliwiana politycznymi i terytorialnymi roszczeniami, a towarzyszą jej obietnice, że zabijanie na tej wojnie zmywa wszystkie grzechy. Każde kryterium ustanowione przez Ojców zostało odwrócone.

Św. Mikołaj Velimirović stwierdza wprost, na kogo spada wina:

Grzechy przywódców narodu prowokują wojnę i klęskę… Z powodu grzechów i bezprawia bożobójczych przywódców narodu cierpią sami ludzie i ginie ich państwo, niepodległość i wolność.

— św. Mikołaj Velimirović, cyt. w: Wasilewicz, „Temat wojny”[31]

I o moralnej odpowiedzialności tych, którzy wydają rozkazy:

Cała wina za krwawy czyn spada na Heroda, który wydał rozkaz, a nie na tych, którzy go wykonali. Ewangelista chce nas również pouczyć: strzeżmy się czynienia zła nawet przez innych ludzi.

— św. Mikołaj Velimirović, Rozmowy, cyt. w: Wasilewicz, „Temat wojny”[32]

Wina spada na tego, kto wydał rozkaz, nie tylko na tych, którzy go wykonali. Patriarcha Cyryl pobłogosławił i promował tę wojnę. Ułożył modlitwy. Pozbawił godności tych, którzy odmówili. Chapter 22 i Chapter 23 dokumentują, co się dzieje, gdy ta teologia staje się polityką instytucjonalną.

  1. Oryginał grecki: “«Τοὺς ἐν πολέμοις φόνους οἱ Πατέρες ἡμῶν ἐν τοῖς φόνοις οὐκ ἐλογίσαντο, ἐμοὶ δοκεῖ συγγνώμην διδόντες τοῖς ὑπὲρ σωφροσύνης καὶ εὐσεβείας ἀμυνομένοις.»”

  2. St. Symeon of Thessaloniki, Against All Heresies, trans. Tikhon Pino (Patristic Nectar Publications, 2024), s. 16, przypis 5.

  3. Oryginał grecki: “«Οἱ ἐν πολέμῳ φονεύοντες οὗτοι, ὑπερμαχοῦσι διὰ τὴν πίστιν καὶ τὴν τῆς σωφροσύνης φύλαξιν. Διότι, ἂν μίαν φορὰν οἱ Βάρβαροι καὶ ἄπιστοι κυριεύσουσιν, οὔτε εὐσέβεια θέλει μείνει, μὲ τὸ νὰ ἀθετοῦν αὐτὴν ἐκεῖνοι καὶ τὴν ἰδικήν των κακοπιστίαν στερεώνουσιν, οὔτε σωφροσύνη καὶ φύλαξις τῆς τιμῆς, μὲ τὸ νὰ ἀκολουθοῦν ἀπὸ αὐτοὺς πολλαὶ βίαι καὶ φθοραὶ εἰς νέας καὶ νέους.»”

  4. Oryginał grecki: “«Ἐπιφέρει δὲ ὁ Ἅγιος καθεξῆς ἀπὸ λόγου του ὄχι Κανόνα ἀποφασιστικὸν, ἀλλὰ συμβουλευτικὸν καὶ διστακτικὸν, λέγων, ὅτι, ἀγκαλὰ καὶ οἱ ἐν πολέμῳ φονεύοντες οὗτοι ὡς φονεῖς δὲν ἐλογίσθησαν ἀπὸ τοὺς ἀρχαιοτέρους, ὅμως, ἐπειδὴ καὶ δὲν ἔχουσι καθαρὰς τὰς χεῖράς των ἀπὸ αἵματα, ἴσως εἶναι καλὸν νὰ ἀπέχουν τρεῖς χρόνους ἀπὸ τὴν κοινωνίαν μόνην τῶν Μυστηρίων, ἀλλ᾽ ὄχι δηλαδὴ καὶ νὰ ἐκβάλλωνται ἐκ τῆς Ἐκκλησίας ὡς οἱ ἄλλοι μετανοοῦντες.»”

  5. Fr. John McGuckin, The Orthodox Church: An Introduction to its History, Doctrine, and Spiritual Culture (Wiley-Blackwell, 2008), s. 404.

  6. Theodore the Studite, Letter 455 to Theophilos of Ephesus, summarized and translated in “St. Theodore the Studite and the Problem of the Paulicians,” The Greek Orthodox Theological Review 43, nos. 1-4 (1998): 143-154, reprinted by Apostoliki Diakonia, https://apostoliki-diakonia.gr/en/st-theodore-the-studite-and-the-problem-of-the-paulicians/. The article cites Fatouros, Theodori Studitae Epistulae, vol. II, s. 647, and PG 99:1485B.

  7. Original Russian from Vasilevich: “Цель этой борьбы – не дать врагам воцариться над христианами и не попустить, чтобы враги вместе с телом убили бы и душу, заставляя христиан отречься от веры.”

  8. See Bishop Kallistos (Ware), The Orthodox Church (Penguin, 1993), s. 75: “Before the battle of Kulikovo the leader of the Russian forces, Prince Dimitry Donskoy, went specially to Sergius to secure his blessing.” The fuller hagiographic tradition says that Dmitry first tried “to appease the Tatars’ fury with gifts and submission,” but Mamai was “relentless” and advanced toward the Russian land; St. Sergius then told Dmitry that it was fitting to care for the flock entrusted to him and “go forth against the godless.” Lives of the Saints, September 25, s. 4037–4039 in the local Tome edition; cf. Orthodox Church in America, “Repose of Venerable Sergius the Wonderworker, Abbot of Radonezh,” online text; https://www.oca.org/saints/lives/2025/09/25/102725-repose-of-venerable-sergius-the-wonderworker-abbot-of-radonezh.

  9. The 1917-1918 All-Russian Local Council elected the Patriarch by a three-stage process. In the popular vote, Metropolitan Anthony received the most votes (159 in the first round), but the Council selected three finalists and chose among them by drawing lots (жребий). St. Tikhon, who had the fewest votes of the three finalists, was selected by lot on November 5/18, 1917. The Council understood this as leaving the final choice to God’s providence.

  10. Original Russian: “Может-ли быть христианин участником будущей войны, когда знает, что целью ее является защита завоеваний революции, т.е. сатанизма. КОНЕЧНО НЕТ.”

  11. Bishop Kallistos (Ware), The Orthodox Church (Penguin, 1993), s. 71–72, notes that Boris and Gleb “offered no resistance, although they could easily have done so,” and that “if any blood were to be shed, Boris and Gleb preferred that it should be their own.” See also “Martyrs and Passion-Bearers Boris and Gleb,” Orthodox Church in America, which says Boris “could never lift his hand against his own brother” and that Boris and Gleb were called Passion-Bearers because “they did not resist evil with violence.” https://www.oca.org/saints/lives/2025/07/24/102082-martyrs-and-passion-bearers-boris-and-gleb.

  12. Original Russian from Vasilevich: “Война может быть только оборонительной. Никакая война не угодна Богу, но в данном случае Он прощает.”

  13. Sulpitius Severus, On the Life of St. Martin, ch. 4: “I am the soldier of Christ: it is not lawful for me to fight.” https://www.newadvent.org/fathers/3501.htm.

  14. Original Russian from Vasilevich: “захватническая война для христиан не только недопустима, но подлежит осуждению, в то время как война оборонительная, освободительная – благословенна.”

  15. Original Russian from Vasilevich: “главная причина войн – надменное превозношение человека над человеком и народа над народом. От кичащегося высокомерия омрачается ум, и люди не видят Бога. А как только они потеряют Бога из виду, тотчас утрачивают сознание того, что человек человеку брат.”

  16. International Association of Genocide Scholars Executive Board, “Statement on Situation in Ukraine,” February 28, 2022. The statement says: “There is no evidence of genocide being committed by Ukraine against Russian-speaking citizens, and such claims have been exposed by independent observers as baseless and even fabricated.” https://genocidescholars.org/wp-content/uploads/2022/03/IAGS-EB-Ukraine-Statement-2022.pdf.

  17. International Court of Justice, Allegations of Genocide under the Convention on the Prevention and Punishment of the Crime of Genocide (Ukraine v. Russian Federation), Order of March 16, 2022, para. 59 and operative para. 86. The Court stated that it was “not in possession of evidence substantiating the allegation of the Russian Federation that genocide has been committed on Ukrainian territory” and ordered Russia to “immediately suspend the military operations” begun on February 24, 2022. https://www.icj-cij.org/node/106135.

  18. Independent International Commission of Inquiry on Ukraine, Report to the UN Human Rights Council, March 15, 2023 (A/HRC/52/62). The Commission’s report found extensive evidence of Russian violations, including unlawful attacks, summary executions, unlawful confinement, torture, sexual violence, and transfers or deportations of civilians. It contains no finding substantiating Russia’s allegations of genocide by Ukraine against Russian-speaking populations. https://www.ohchr.org/sites/default/files/documents/hrbodies/hrcouncil/coiukraine/A_HRC_52_62_AUV_EN.pdf.

  19. “Appeal of His Beatitude Metropolitan of Kyiv and All Ukraine Onufriy to the faithful and the citizens of Ukraine,” Ukrainian Orthodox Church, February 27, 2022. The UOC English translation reads: “Defending the sovereignty and integrity of Ukraine, we appeal to the President of Russia and ask for an immediate end to the fratricidal war… Such a war has no justification either with God or with men.” Russian original: “просим немедленно прекратить братоубийственную войну” and “Такая война не имеет оправдания ни у Бога, ни у людей.” Russian original; English translation.

  20. Metropolitan Onuphry, address on the third anniversary of the UOC Council at Feofania, published by the UOC press service, May 20, 2025, English translation via UOJ/SPZH. The address states that after the May 27, 2022 council, “we are no longer part of the Moscow Patriarchate,” and that the Moscow Patriarch’s name is no longer mentioned during worship in UOC churches and monasteries. https://spzh.eu/en/news/86364-his-beatitude-publishes-an-address-on-the-anniversary-of-council-in-feofania. For the May 27, 2022 council decision, see Interfax-Ukraine: See also Orthodox Times, “Metropolitan Onufriy: After May 27, 2022, we are no longer part of the Patriarchate of Moscow,” May 22, 2025, https://orthodoxtimes.com/metropolitan-onufriy-after-may-27-2022-we-are-no-longer-part-of-the-patriarchate-of-moscow/. https://en.interfax.com.ua/news/general/835385.html.

  21. Vladimir Putin, “On the Historical Unity of Russians and Ukrainians,” President of Russia official website, July 12, 2021. http://kremlin.ru/events/president/news/66181 (Russian original); English translation at http://en.kremlin.ru/events/president/news/66181. The essay was published seven months before the February 2022 invasion.

  22. Office of the UN High Commissioner for Human Rights (OHCHR), “Conflict-related civilian casualties in Ukraine,” reports from 2014-2022. The OHCHR Human Rights Monitoring Mission in Ukraine has published regular reports documenting civilian casualties. The 2021 figure of 25 civilian deaths appears in the January 27, 2022 report covering the period through December 31, 2021. Available at https://ukraine.un.org/en/168060-conflict-related-civilian-casualties-ukraine.

  23. OHCHR / Human Rights Monitoring Mission in Ukraine, “Civilian casualties in Ukraine from 24 February 2022 to 15 February 2023,” February 21, 2023. OHCHR recorded 21,293 civilian casualties, including 8,006 killed and 13,287 injured, and cautioned that actual numbers were considerably higher because reports from locations including Mariupol, Lysychansk, Popasna, and Sievierodonetsk were still pending corroboration. https://www.ohchr.org/sites/default/files/documents/press/hrmmu-civilian-casualties-24feb2022-15feb2023-en.pdf.

  24. Human Rights Watch, Truth Hounds, and SITU Research, “Ukraine: New Findings on Russia’s Devastation of Mariupol,” February 8, 2024. The report estimated at least 10,284 new burials in and around Mariupol from March 2022 to February 2023 and calculated that “more than 8,000 people would not have died were it not for the attack on the city,” noting that this is likely a significant underestimation. https://www.hrw.org/news/2024/02/08/ukraine-new-findings-russias-devastation-mariupol.

  25. Demetrius Saturday (Дмитриевская суббота), the Saturday before the feast of St. Demetrius of Thessaloniki (October 26), was established by Grand Prince Dimitri Donskoy and St. Sergius of Radonezh as a memorial for those who fell at the Battle of Kulikovo (1380). The Church honored the fallen through prayers for the departed, not by declaring them martyrs.

  26. “Repose of Saint Alexander Nevsky,” Orthodox Church in America, https://www.oca.org/saints/lives/2024/11/23/103377-repose-of-saint-alexander-nevsky. For troparion text see OCA: “O Russian Joseph, / reigning not in Egypt, but in Heaven,” https://www.oca.org/saints/troparia/2024/11/23/103377-repose-of-saint-alexander-nevsky.

  27. Oryginał grecki: “καὶ ἀποκριθεὶς ὁ ᾿Ιησοῦς εἶπεν αὐτοῖς· πρὸς τὴν σκληροκαρδίαν ὑμῶν ἔγραψεν ὑμῖν τὴν ἐντολὴν ταύτην· ἀπὸ δὲ ἀρχῆς κτίσεως ἄρσεν καὶ θῆλυ ἐποίησεν αὐτοὺς ὁ Θεός·”

  28. Oryginał grecki: “ἰδόντες δὲ οἱ μαθηταὶ αὐτοῦ ᾿Ιάκωβος καὶ ᾿Ιωάννης εἶπον· Κύριε, θέλεις εἴπωμεν πῦρ καταβῆναι ἀπὸ οὐρανοῦ καὶ ἀναλῶσαι αὐτούς, ὡς καὶ ᾿Ηλίας ἐποίησε;”

  29. St. Gregory of Nyssa, Life of Moses 2.89–92, discussed in Valerie A. Karras, “Their Hands Are Not Clean: Origen and the Cappadocians on War and Military Service,” in Perry T. Hamalis and Valerie A. Karras, eds., Orthodox Christian Perspectives on War (University of Notre Dame Press, 2017), s. 144–145. Karras notes that Gregory was aware that a literal reading of the plague against Egypt’s firstborn would imply unjust punishment of helpless innocents, and that Gregory instead reads the passage spiritually: “When through virtue one comes to grips with any evil, he must completely destroy the first beginnings of evil.”

  30. Oryginał grecki: “Αἷμα εἰς πλῆθος ἐξέχεας καὶ πολέμους μεγάλους ἐποίησας· οὐκ οἰκοδομήσεις οἶκον τῷ ὀνόματί μου, ὅτι αἵματα πολλὰ ἐξέχεας ἐπὶ τῆς γῆς ἐναντίον μου.”

  31. Original Russian from Vasilevich: “грехи предводителей народных вызывают войну и поражение” and “из-за грехов и беззаконий богоборческих предводителей народа страдает и сам народ, и пропадают его государство, независимость, свобода.”

  32. Original Russian from Vasilevich: “Вся вина за кровавое деяние возлагается на отдавшего приказание Ирода, а не на исполнителей этого повеления. Евангелист хочет этим и нас научить: да остережемся делать зло даже через других людей.”

Press Esc or click anywhere to close