„Powiedz mu o jego winie sam na sam"?
Niektórzy będą się sprzeciwiać: krytyka patriarchy powinna pozostać prywatna. „Idź najpierw do brata. Powiedz mu o jego winie sam na sam. Nie wystawiaj problemów Cerkwi przed światem.”
Instynkt odzwierciedla szczerą miłość. Ale Ojcowie wyznaczają ostrą granicę między grzechem prywatnym a herezją publiczną i są jednomyślni co do tego, która wymaga jakiej odpowiedzi.
Grzech prywatny a herezja publiczna
Sprawa korekty prywatnej jest dobrze znana. Fragment najczęściej cytowany w tym kontekście brzmi następująco:
Jeśli zaś zgrzeszy przeciw tobie brat twój, idź i powiedz mu o jego winie sam na sam. Jeśli cię posłucha, pozyskasz brata swego. Ale jeśli nie posłucha, weź ze sobą jeszcze jednego lub dwóch…
— Mt 18,15-16[1]
Zasada jest jasna: przed publicznym oskarżeniem, podejdź prywatnie. Daj osobie szansę usłyszeć, pokutować, pojednać się. Dopiero jeśli korekta prywatna zawiedzie, sprawa powinna się rozszerzyć.
Oczywiście jest to piękny sentyment.
Ale Mt 18 dotyczy konkretnej sytuacji. Pan opisuje stopniową procedurę uzdrawiania osobistej zniewagi między dwoma osobami. Fragment oznacza sam siebie jako procedurę prywatną we własnym słownictwie: „sam na sam” (μόνον po grecku).
Cały rozdział dotyczy pojednania międzyludzkiego między konkretnymi osobami. Kończy się pytaniem Piotra: „ile razy mam przebaczyć bratu, który grzeszy przeciwko mnie?” Fragment dotyczy zatem uzdrawiania relacji między dwoma ludźmi, zaczynając prywatnie i rozszerzając się tylko wtedy, gdy korekta prywatna zawiedzie.
Święty Jan Chryzostom, najbardziej płodny komentator Ewangelii Mateusza w tradycji patrystycznej, czyta ten fragment dokładnie w ten sposób. W swojej Homilii 60 na Ewangelię Mateusza komentuje „powiedz mu o jego winie” jako: „przypomnij mu jego błąd, powiedz mu, co wycierpiałeś z jego ręki”. Wyjaśnia, że podejście prywatne działa, ponieważ ten „kto został skrzywdzony, kto został zraniony, kto został zelżony”, zostałby wysłuchany spokojniej.
Cała procedura, w odczytaniu św. Jana Chryzostoma, istnieje po to, by uzdrowić osobistą ranę między dwoma ludźmi.
Ta rama nie ma naturalnego zastosowania do Patriarchy publicznie nauczającego ze swojej oficjalnej strony internetowej do 180 milionów wiernych. Zniewaga nie jest skierowana „przeciw” komukolwiek osobiście. Jest to publicznie głoszona doktryna skierowana do całej Cerkwi.
Tradycja kanoniczna wyznacza tę samą linię. Teodor Balsamon, dwunastowieczny kanonista, którego komentarz do kanonów pozostaje autorytatywny w Cerkwi prawosławnej, odnosi się do tego bezpośrednio w swojej nocie do Kanonu 15 Soboru Pierwszego-Drugiego (861 n.e.):
Z tego sformułowania w Kanonie wynika, że nie należy odłączać się od swego biskupa, jeśli ten skrywa jakąś herezję, ale trzyma ją w tajemnicy i jej nie głosi; albowiem jest możliwe, że następnie sam się poprawi z własnej woli.
— Teodor Balsamon, Komentarz do Kanonu 15 Soboru Pierwszego-Drugiego (PG 137:1069A)
Cała siła tego pozwolenia opiera się na słowie tajemnicy. W chwili gdy biskup głosi swój błąd publicznie, logika prywatnej cierpliwości upada.
Patriarcha Cyryl nie utrzymywał niczego w tajemnicy. Opublikował swoją naukę na swojej oficjalnej stronie internetowej i egzekwował ją poprzez dyscyplinę cerkiewną; tych, którzy odmówili podporządkowania, pozbawiono godności, a przynajmniej jeden został uwięziony przez państwo.
Tradycja ascetyczna to potwierdza. Święty Marek Asceta, którego pisma zachowały się w Filokalii, dokonuje tego samego rozróżnienia:
Gdy szkoda wyrządzona przez jedną osobę rozszerza się na wielu, wtedy nie należy okazywać wyrozumiałości ani szukać własnego interesu, lecz tego, co leży w interesie wielu, aby mogli być zbawieni; albowiem cnota, która dotyczy wielu ludzi, jest bardziej pożyteczna niż ta, która dotyczy jednej osoby.
— Św. Marek Asceta, Dwieście dwadzieścia sześć tekstów o tych, którzy myślą, że są usprawiedliwieni przez uczynki, §214
Święty Nikodem Hagioryta cytuje właśnie ten fragment w swojej Moralności chrześcijańskiej, argumentując, że każdy chrześcijanin jest zobowiązany do korekty grzeszącego brata i że zobowiązanie to nasila się, gdy grzech jest publiczny i się rozprzestrzenia.
Zasada jest taka: gdy szkoda promieniuje na zewnątrz od jednej osoby ku wielu, wyrozumiałość przestaje być cnotą i staje się współudziałem.
Listy apostolskie traktują publiczny błąd doktrynalny inaczej. Święty Paweł pisze do Tymoteusza:
Grzeszących upominaj wobec wszystkich, aby i pozostali bali się.
— 1 Tm 5,20[2]
Po grecku brzmi τοὺς δὲ ἁμαρτάνοντας ἐνώπιον πάντων ἔλεγχε, dosłownie „grzeszących, wobec wszystkich, odsłoń/przekonaj”. Czasownik ἐλέγχω niesie sens odsłaniania, odparcia i przekonania: wydobywania na jaw ukrytego lub tolerowanego błędu. Fraza ἐνώπιον πάντων, „wobec wszystkich”, określa sposób. To nie jest pozwolenie, lecz nakaz. Paweł nie pisze „upominaj prywatnie, potem publicznie, jeśli odmówi”. Nakazuje publiczne upomnienie tych, którzy grzeszą publicznie.
Paweł instruuje Tytusa, by wyznaczał starszych zdolnych:
…przekonywać tych, którzy sprzeciwiają się zdrowej nauce. Albowiem jest wielu nieposłusznych, gadatliwych i zwodzicieli… trzeba im zamknąć usta. Upominaj ich surowo, aby byli zdrowi w wierze.
— Tt 1,9-13[3]
Greka wersetu 13 nakazuje: ἔλεγχε αὐτοὺς ἀποτόμως: „upominaj ich surowo”, słowem oznaczającym „ciąć”. Święty Jan Chryzostom o tym wersecie: „Zadaj im cios, który tnie głęboko.”
Listy apostolskie rozróżniają precyzyjnie między prywatnym pojednaniem (Mt 18) a publicznym błędem doktrynalnym (Tt 1, 1 Tm 5,20). To nie jest ta sama kategoria i apostołowie nigdy nie traktowali ich jako jednej.
Święty Jan Chryzostom, komentując 1 Tm 5,20, dodaje ostrzeżenie przed konsekwencjami bezczynności:
Nie mówi on, abyście pochopnie ich odcinali, lecz starannie badali wszystkie okoliczności, a gdy gruntownie się zapoznacie, wtedy postąpcie surowo wobec winowajcy, aby inni wzięli sobie ostrzeżenie. Albowiem jak błędem jest pochopne i pospieszne potępianie, tak niekaranie jawnych przestępstw otwiera drogę innym i ośmiela ich do grzeszenia.
— Św. Jan Chryzostom, Homilia 15 na Pierwszy List do Tymoteusza (PG 62:637), https://www.newadvent.org/fathers/230615.htm
„Niekaranie jawnych przestępstw otwiera drogę innym.” To jest koszt źle zastosowanej miłości: gdy wierni domagają się prywatnej korekty publicznej herezji, nie chronią winowajcy; ośmielają każdego przyszłego winowajcę. Milczenie, które miało być miłosierne, staje się pozwoleniem, na którym inni opierają swoje złe postępowanie.
Święty Jan Chryzostom przewiduje również zarzut, że samo publiczne upomnienie jest zgorszeniem:
Albowiem o wiele większym zgorszeniem jest, gdy przestępstwo jest znane, a kara nie. Gdy bowiem grzesznicy uchodzą bezkarnie, wielu popełnia przestępstwa; ale gdy są karani, wielu się poprawia. Sam Bóg tak postępował. Wystawił faraona i ukarał go publicznie. I Nabuchodonozora też, i wielu innych, zarówno miasta jak i osoby, widzimy nawiedzanych karą.
— Św. Jan Chryzostom, Homilia 15 na Pierwszy List do Tymoteusza (PG 62:637), https://www.newadvent.org/fathers/230615.htm
Większe zgorszenie to nie publiczne upomnienie kogoś. Większe zgorszenie to sytuacja, w której wszyscy znają przestępstwo, a nikt nie odezwie się ani słowem.
Święty Augustyn konfrontuje się z dokładnie tym pytaniem. W kazaniu poświęconym w całości rozwiązaniu pozornej sprzeczności między Mt 18,15 („powiedz mu o jego winie sam na sam”) a 1 Tm 5,20 („grzeszących upominaj wobec wszystkich”), Augustyn stawia pozorną sprzeczność w najostrzejszej formie, a potem daje odpowiedź:
Te grzechy, które popełnione są wobec wszystkich, mają być ganione wobec wszystkich; te, które popełnione są bardziej w ukryciu, mają być ganione z większą tajemnicą. Rozróżnij czasy, a Pismo jest w harmonii ze sobą.
— Św. Augustyn, Kazanie 82 (Ben.) na Mt 18,15, https://www.newadvent.org/fathers/160332.htm
Jeśli grzech jest tajny, ganienie go w tajemnicy. Jeśli grzech jest publiczny i jawny, ganij go publicznie, aby grzesznik się poprawił, i „aby i pozostali bali się”.
— Św. Augustyn, Kazanie 83 (Ben.) na 1 Tm 5,20, https://www.newadvent.org/fathers/160333.htm
Sposób korekty odpowiada sposobowi przewinienia. Święty Jan Chryzostom sformułował tę zasadę ze Wschodu; święty Augustyn sformalizował ją na Zachodzie. Sobory Powszechne stosowały ją bez wyjątku.
Ci, którzy przytaczają Mt 18 przeciwko publicznemu odparciu publicznej herezji, z najlepszymi intencjami, błędnie stosują Pismo Święte. Używają fragmentu o prywatnym międzyludzkim pojednaniu, by osłonić publiczny błąd doktrynalny od badania. Święty Augustyn przewidział dokładnie to zamieszanie i odpowiedział na nie piętnaście wieków temu. „Powiedz mu o jego winie prywatnie” nigdy nie było tym, czego Ojcowie nauczali o publicznym błędzie doktrynalnym.
Święty Paweł sam to wzorował. W Antiochii Piotr jadł swobodnie z chrześcijanami pogańskiego pochodzenia, dopóki nie przybyli pewni żydowscy wierzący z Jerozolimy. Piotr wówczas wycofał się od pogan ze strachu przed tym, co ci goście pomyślą, i inni żydowscy chrześcijanie poszli za jego przykładem. Paweł nie zabrał go na stronę. Skonfrontował go na oczach wszystkich:
Sprzeciwiłem mu się w twarz, bo był godny potępienia. Przed nimi wszystkimi powiedziałem Kefasowi: „Jeśli ty, będąc Żydem, żyjesz po pogańsku, a nie po żydowsku, jak to jest, że zmuszasz pogan do judaizowania?”
— Ga 2,11.14[4]
Paweł nie dał Piotrowi wcześniejszego prywatnego ostrzeżenia. Skonfrontował go natychmiast i otwarcie. Święty Jan Chryzostom komentuje ten fragment: Paweł „mówi wobec wszystkich, aby słuchacze się przerazili” (Komentarz do Listu do Galatów, rozdz. 2). Publiczny charakter korekty był zamierzony: służył pouczeniu całej Cerkwi, nie tylko osobistej korekcie Piotra.
Ojcowie podążali za wzorcem apostolskim. W 428 roku Nestoriusz został Patriarchą Konstantynopola i zaczął publicznie zaprzeczać, że Dziewicę Maryję można słusznie nazywać Theotokos (Bogarodzicą). Euzebiusz z Doryleum, świecki prawnik z Konstantynopola, wstał podczas jednego z kazań Nestoriusza i publicznie odparł go na miejscu, a następnie skomponował pisemny dokument (Contestatio) i rozpowszechnił go w całym mieście (Sokrates Scholastyk, Historia kościelna VII.32; Akta Soboru w Efezie, Sesja I). Nie prosił o prywatną audiencję u patriarchy. Później został biskupem Doryleum. Sobór Efeski (431 n.e.) potwierdził osąd, że nauka Nestoriusza musiała zostać publicznie odparta.
Święty Cyryl Aleksandryjski przyjął to samo podejście. Jego Dwanaście Anatem przeciw nauce Nestoriusza zostały dołączone do jego Trzeciego Listu do Nestoriusza (PG 77:105-122), wysłane jako formalne ultimatum cerkiewne i wpisane do akt Soboru w Efezie. Cyryl nie traktował sprawy jako prywatnej urazy wymagającej tajności. Odpowiedział na nią jako na publiczną doktrynę, która zgorszyła całą Cerkiew, i Sobór przyjął jego odpowiedź jako taką.
Nigdzie w patrystycznym traktowaniu herezji Mt 18 nie jest nigdy przywoływane. Nie w homiliach św. Jana Chryzostoma na List do Tytusa, nie w listach św. Teodora Studyty przeciw ikonoklazji, nie w kanonach soborowych.
Trzeci Sobór Konstantynopolitański (681 n.e.) obłożył anatemą Patriarchę Sergiusza z Konstantynopola i jego następców za herezję monoteletyzmu (nauka, że Chrystus miał tylko jedną wolę), potępiając ich z imienia w formalnym dekrecie bez żadnej wcześniejszej stopniowej prywatnej korekty. Sobór Trullański (692 n.e.) potwierdził te potępienia. W obu przypadkach Ojcowie soborowi traktowali publiczny błąd doktrynalny jako sprawę publiczną wymagającą publicznego osądu.
Całkowite milczenie Mt 18 w całej tej literaturze patrystycznej i soborowej jest samo w sobie pouczające.
„Ale czy publiczna korekta nie jest zła?”
Święty Maksym Wyznawca napotkał ten sam argument w jego najbardziej skrajnej formie. Na swoim procesie urzędnik imieniem Troilos doprowadził logikę „powiedz mu prywatnie” do jej ostatecznej konsekwencji: nie tylko prywatna korekta, lecz prywatna wiara bez żadnej publicznej korekty w ogóle. „Wierz, w co chcesz, w swoim sercu”, powiedział mu Troilos. „Nikogo to nie obchodzi i nikt ci tego nie zabrania, tylko nie wywołuj zamieszania.” Święty Maksym odpowiedział:
Zbawienie nie zależy jedynie od wiary serca. Wsłuchaj się w słowa Pana: „Ktokolwiek zaprze się Mnie przed ludźmi, tego i Ja zaprę się przed Ojcem Moim, który jest w niebiosach” [Mt 10,33]. Święty apostoł również nas napomina, pisząc: „Sercem bowiem wierzy się ku sprawiedliwości, a ustami wyznaje się ku zbawieniu” [Rz 10,10]. Jeśli Bóg, prorocy i apostołowie nakazują, aby wielka tajemnica Wiary, która przynosi zbawienie światu, była głoszona, to zbawienie nasze i innych jest utrudniane, gdy głoszenie Wiary jest zabraniane.
— Św. Maksym Wyznawca, w The Great Synaxaristes of the Orthodox Church (Wielki Synaksarion Cerkwi Prawosławnej), tłum. Holy Apostles Convent, t. 1 (Styczeń), s. 849
Tam kończy argument „zachowaj to prywatnie”: w żądaniu milczenia. Każdy krok po drabinie w dół od „upominaj publicznie” przez „powiedz mu prywatnie” do „po prostu wierz cicho” prowadzi na to samo dno: nie zakłócaj spokoju. A święty Maksym pokazuje, że to dno jest soteriologiczne: „zbawienie nasze i innych jest utrudniane, gdy głoszenie Wiary jest zabraniane”.
Gdy inny urzędnik oskarżył potem św. Maksyma o rozdzieranie Cerkwi publicznym mówieniem, „Ojciec Maksym zaprzeczył, jakoby słowa Pisma Świętego i świętych Ojców rozdzierały Cerkiew” (Synaksarion, Styczeń, s. 856). Oskarżenie, że publiczna korekta powoduje podział, jest lustrzanym odbiciem żądania milczenia: najpierw mówią „zachowaj to prywatnie”, a gdy mimo to się odezwiesz, mówią „dzielisz nas”. Święty Maksym odpowiedział na jedno i drugie.
„Ale to jest osądzanie hierarchów.” Jak wyjaśnił św. Jan Chryzostom w swojej Homilii 34 na List do Hebrajczyków i jak ustalono we Wprowadzenie, „Nie sądźcie” dotyczy spraw stylu życia, nie spraw wiary. W kwestii herezji św. Jan Chryzostom naucza czegoś przeciwnego: jeśli przywódca jest skażony w wierze, „uciekaj i unikaj go”.
Wiernym zabrania się osądzać osobiste grzechy człowieka i sposób jego życia. Nakazuje im się rozpoznawać herezję i od niej uciekać. Niniejsza książka czyni to drugie, nie to pierwsze.
Święty Jan Chryzostom wiedział z gorzkiego doświadczenia, że duchowni mogą zawieść katastrofalnie. Pisząc z wygnania, wyrzucony przez skorumpowanych biskupów i władzę cesarską, doradzał tym, którzy byli zgorszeni tym, czego byli świadkami:
Niech żadna z tych rzeczy cię nie gorszy, ani kapłan, który teraz się zepsuł i napada na trzodę dzikszym sposobem niż jakikolwiek wilk, ani ci, którzy sprawują władzę i okazują wielkie okrucieństwo.
— Św. Jan Chryzostom, O Opatrzności Bożej, rozdz. 20 (St. Herman of Alaska Brotherhood, 2015), s. 132
„Odsłaniasz wstyd Cerkwi.” Niektórzy próbowali uciszyć krytykę, powołując się na historię Noego i Chama. W 1992 roku czasopismo Grad Kitież, wydawane przez Monaster Doński, którego ihumenem był Patriarcha Aleksy II, argumentowało, że odsłanianie słabości Cerkwi to zachowanie „chamickie”: tak jak Cham zhańbił swego ojca, odsłaniając jego nagość, tak ci, którzy odsłaniają grzech hierarchiczny, hańbią Cerkiew.[5] Redakcja Orthodox Life w Monasterze Świętej Trójcy (Jordanville) odpowiedziała kluczowym rozróżnieniem:
Grzech Noego był osobistą słabością i oczywiście powinien być pokryty w tym samym duchu miłości, jaki Pan okazał kobiecie w Ewangelii przyłapanej na cudzołóstwie. Grzech metropolity Sergiusza i wszystkich, którzy myślą jak on, w tym obecnego Patriarchy Aleksego II, nie jest jedynie grzechem osobistym, lecz takim, który dotyczy życia Cerkwi. Pan, nie tykając osobistych grzechów przywódców religijnych swoich czasów, był bezlitosny w odsłanianiu ich zniekształceń prawa Bożego.
— „Let Not Your Heart Be Troubled” („Niech się nie trwoży serce wasze”), Orthodox Life, t. 42, nr 1 (styczeń-luty 1992), ss. 7-8. Holy Trinity Monastery, Jordanville.
Porównanie nie zdaje egzaminu: pijaństwo Noego było osobistą słabością. Kolaboracja Sergiusza i udokumentowane herezje Cyryla dotyczą życia Cerkwi. Pan pokrywał grzechy osobiste, ale był bezlitosny w odsłanianiu zniekształceń prawa Bożego.
Nie myślcie, że mam jakikolwiek zamiar ukrywania ludzkiej słabości i grzechu w instytucjach Bożych. Nie! Ujawnianie nadużyć i grzechów ludzi w instytucjach Bożych jest znakiem szacunku dla tej instytucji; jest to sposób na zachowanie tych rzeczy, które Bóg powierzył trosce ludzi, w ich właściwym stanie świętości.
— Św. Ignacy Brianchaninow, The Field (Niwa), s. 296
„Ale kim jesteś, żeby krytykować patriarchę?” Święci odpowiadają na to pytanie bezpośrednio.

Każda osoba ma prawo mówić i wyrażać swoje zdanie; nikt nie powinien powstrzymywać się od mówienia ze strachu, by schlebiać przełożonemu, czy dlatego, że chce być w dobrych stosunkach z arcybiskupem lub ihumenem.
— Św. Paisjusz Hagioryta, Spiritual Counsels, Vol. 1: With Pain and Love for Contemporary Man (Rady duchowe, t. 1: Z bólem i miłością do współczesnego człowieka), ss. 365-366
W dyskusji o prawdzie nie należy brać pod uwagę godności osób.
— Św. Jan Chryzostom, Homilia 1 na List do Galatów
Ilekroć hierarcha zbacza ze ścieżki Prawosławia i bezwstydnie, publicznie głosi coś, co nie jest w zgodzie z wiarą prawosławną, lud nie tylko musi protestować przeciw zboczeniu, ale musi zaprzestać wszelkich relacji duchowych z tym zbaczającym hierarchą.
— Metropolita Augustinos Kantiotes, Christians of the Last Times (Chrześcijanie czasów ostatecznych), s. 79
„Dbajmy o nasze własne dusze” to „skrzypeczki” złych ojców duchowych, którzy wykastrować pobożny naród grecki…
— Metropolita Augustinos Kantiotes, Christians of the Last Times (Chrześcijanie czasów ostatecznych), s. 78
Metropolita Anastazy (Gribanowski), Pierwszy Hierarcha Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi Zagranicznej od 1936 do 1964 roku, wydał ten nakaz w 1906 roku:
Jeśli widzisz fałsz i obłudę, zdemaskuj je przed wszystkimi, nawet jeśli odziany jest w purpurę i bisior.
— Metropolita Anastazy, przemówienie przy nominacji biskupa Sierpuchowa (1906), cyt. w: prof. I.M. Andriejew, Is the Grace of God Present in the Soviet Church? (Czy łaska Boża jest obecna w Cerkwi sowieckiej?), s. 38
„Purpura i bisior” to szaty biskupów i patriarchów. Metropolita Anastazy, który później poprowadził RPCZ przez najciemniejsze lata sowieckiego prześladowania, nakazał: demaskuj fałsz nawet tam. Żadna ranga nie daje immunitetu od odsłonięcia.
Korekta została już udzielona
Korekta prywatna zakłada niewiedzę. Patriarcha Cyryl wie, co powiedział.
Niniejsza książka nie zarzuca tajnych przestępstw ani nie opiera się na spornych źródłach z drugiej ręki. Każde centralne twierdzenie jest udokumentowane z własnych oficjalnych publikacji Patriarchy Cyryla na jego własnych serwerach. On napisał te słowa. On je opublikował. On je egzekwował: kapłani byli pozbawiani godności za odmowę czytania jego modlitw wojennych, a hieromnich, który potępił inwazję, został skazany na trzy lata więzienia przez państwo. Korekta prywatna ma sens, gdy istnieje coś, czego osoba nie wie i mogłaby przyjąć. Nie ma czego go informować. Pytanie nie brzmi, czy on wie, czego nauczał. Pytanie brzmi, czy wierni wiedzą.
Korekta biskupia została już podjęta. Metropolita Onufry z Kijowa potępił inwazję od pierwszego dnia jako „bratobójczą wojnę bez usprawiedliwienia przed Bogiem”. Metropolita Eugeniusz z Estonii, hierarcha własnego Patriarchatu Moskiewskiego, publicznie sprzeciwił się nauce Cyryla o odpuszczeniu grzechów żołnierzom. Ukraińska Cerkiew Prawosławna głosowała na soborze za zaprzestanie jego wspominania. To są biskupi sprawujący formalną korektę w kanonicznych zgromadzeniach. Korekta została udzielona, na najwyższym dostępnym poziomie, bez skutku.
Gdy korekta biskupia została udzielona i odrzucona, jedynym pozostałym środkiem jest bezpośrednie poinformowanie wiernych. Niniejsza książka istnieje, ponieważ wierni zasługują na to, by wiedzieć dlaczego.
Oryginał grecki: “᾿Εὰν δὲ ἁμαρτήσῃ εἰς σὲ ὁ ἀδελφός σου, ὕπαγε καὶ ἔλεγξον αὐτὸν μεταξὺ σοῦ καὶ αὐτοῦ μόνου· ἐάν σου ἀκούσῃ, ἐκέρδησας τὸν ἀδελφόν σου· ἐὰν δὲ μὴ ἀκούσῃ, παράλαβε μετὰ σοῦ ἔτι ἕνα ἢ δύο, ἵνα ἐπὶ στόματος δύο μαρτύρων ἢ τριῶν σταθῇ πᾶν ῥῆμα.” ↩
Oryginał grecki: “τοὺς ἁμαρτάνοντας ἐνώπιον πάντων ἔλεγχε, ἵνα καὶ οἱ λοιποὶ φόβον ἔχωσι.” ↩
Oryginał grecki: “ἀντεχόμενον τοῦ κατὰ τὴν διδαχὴν πιστοῦ λόγου, ἵνα δυνατὸς ᾖ καὶ παρακαλεῖν ἐν τῇ διδασκαλίᾳ τῇ ὑγιαινούσῃ καὶ τοὺς ἀντιλέγοντας ἐλέγχειν. Εἰσὶ γὰρ πολλοὶ καὶ ἀνυπότακτοι, ματαιολόγοι καὶ φρεναπάται, μάλιστα οἱ ἐκ περιτομῆς, οὓς δεῖ ἐπιστομίζειν, οἵτινες ὅλους οἴκους ἀνατρέπουσι διδάσκοντες ἃ μὴ δεῖ αἰσχροῦ κέρδους χάριν. εἶπέ τις ἐξ αὐτῶν ἴδιος αὐτῶν προφήτης· Κρῆτες ἀεὶ ψεῦσται, κακὰ θηρία, γαστέρες ἀργαί. ἡ μαρτυρία αὕτη ἐστὶν ἀληθής. δι᾽ ἣν αἰτίαν ἔλεγχε αὐτοὺς ἀποτόμως, ἵνα ὑγιαίνωσιν ἐν τῇ πίστει,” ↩
Oryginał grecki: “῞Οτε δὲ ἦλθε Πέτρος εἰς ᾿Αντιόχειαν, κατὰ πρόσωπον αὐτῷ ἀντέστην, ὅτι κατεγνωσμένος ἦν. … ἀλλ᾽ ὅτε εἶδον ὅτι οὐκ ὀρθοποδοῦσι πρὸς τὴν ἀλήθειαν τοῦ εὐαγγελίου, εἶπον τῷ Πέτρῳ ἔμπροσθεν πάντων· εἰ σὺ ᾿Ιουδαῖος ὑπάρχων ἐθνικῶς ζῇς καὶ οὐκ ἰουδαϊκῶς, τί τὰ ἔθνη ἀναγκάζεις ἰουδαΐζειν;” ↩
Hieromnich Tichon, „Relikwie św. Tichona”, Grad Kitież (Monaster Doński, Moskwa), wydanie paschalne, 1992. ↩