Pochwała ewolucji i Karola Darwina
Nowomęczennicy ginęli, wyznając, że człowiek pochodzi od Boga, nie od małp. Święty Teofan Zatwornik, rosyjski święty, wezwał do obłożenia anatemą Darwina i jego zwolenników, dodając następnie, że ich nauki zostały już dawno przez Cerkiew obłożone anatemą. Ewolucja (darwinizm) nie była w Rosji nieszkodliwą teorią akademicką. Była jedną z broni, jaką ateistyczne państwo użyło przeciwko Cerkwi. Męczennicy odrzucili ją jako bluźnierstwo wobec stworzenia, a sowieccy przesłuchujący zanotowali to wyznanie przed ich zabiciem.

Patriarcha Cyryl mówi teraz rosyjskim studentom, że ewolucja „świadczy o niewiarygodnym Bożym zamyśle”, i chwali Darwina, który sam siebie później określał jako agnostyka, jako „bardzo wierzącą osobę”.
Aby zrozumieć wagę słów Cyryla, musimy najpierw zapytać, w co teoria ewolucji faktycznie wymaga od prawosławnego chrześcijanina wierzyć.
Czym jest ewolucja?
Współczesna teoria ewolucji była nauczana i spopularyzowana przez Karola Darwina.

Teoria ewolucji zakłada, że wszystkie istoty żywe pochodzą od wspólnego przodka. Innymi słowy, każda istota żywa należy do jednego wielkiego drzewa genealogicznego, od najprostszych organizmów żywych po człowieka.
Zgodnie z tą teorią życie zaczęło się od jednego starożytnego żywego źródła, czegoś w rodzaju bardzo prostego jednokomórkowego organizmu lub populacji. W ciągu ogromnych okresów czasu jego potomkowie powoli zmieniali się i rozdzielali na nowe gałęzie: stworzenia rybie dały początek płazom, stworzenia gadzie dały początek ssakom, a małpoludy dały początek ludziom. Dobór naturalny napędza tę zmianę: organizmy rodzą się z niewielkimi odmianami; te odmiany, które pomagają organizmowi przetrwać i rozmnożyć się, są przekazywane dalej, a te, które nie pomagają, są eliminowane.
Co muszą zaakceptować prawosławni chrześcijanie, by wierzyć w ewolucję?
Uwaga: poniższe argumenty zakładają pełną wiarę w Pismo Święte: „Na początku” (Rdz 1,1)… „I ukształtował Pan Bóg człowieka…” (Rdz 2,7)
Aby prawosławni chrześcijanie mogli wierzyć w teorię ewolucji, muszą zaakceptować wszystkie poniższe tezy:
- Że dni stworzenia w Księdze Rodzaju są alegoryczne.
Pismo Święte mówi nam, że Bóg stworzył człowieka szóstego dnia, a Ojcowie nauczają, że każdy akt stworzenia był natychmiastowy.
I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz i według podobieństwa naszego… I stworzył Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boga stworzył go; mężczyzną i kobietą stworzył ich… I był wieczór, i był poranek, dzień szósty.
— Rdz 1,26-27. 31
Teoria ewolucji natomiast opiera się na doborze naturalnym na przestrzeni ogromnych okresów czasu. Jeśli stworzenie człowieka szóstego dnia interpretuje się dosłownie, ewolucja nie może być prawdziwa. Jedynym sposobem pogodzenia tych dwóch jest potraktowanie „dnia” w Księdze Rodzaju alegorycznie, tak jakby „dzień” w rzeczywistości oznaczał miliony lat.
- Że śmierć istniała przed Adamem.
Ewolucja działa poprzez dobór naturalny, a dobór naturalny działa poprzez śmierć. Organizmy, które nie zdołają przetrwać, nie pozostawiają potomstwa; te, które przetrwają, przekazują swoje cechy. Bez śmierci zatem nie ma doboru naturalnego, a co za tym idzie, nie ma ewolucji. Śmierć jest centralnym elementem i motorem całej teorii ewolucji Karola Darwina.
Jeśli wierzymy, że Adam (a zatem wszyscy ludzie) był produktem ewolucji, musimy wierzyć, że śmierć istniała zanim Bóg stworzył Adama.
- Że jeden rodzaj stworzenia przekształcił się w inny.
Teoria ewolucji przedstawiona przez Karola Darwina proponuje wspólne pochodzenie: wszystkie istoty żywe mają jednego przodka. Oznacza to, że ludzie nie pojawili się oddzielnie, lecz wywodzą się od wcześniejszych naczelnych, którzy wywodzili się od wcześniejszych ssaków, aż do jednokomórkowych organizmów.
Jednak jeśli każdy rodzaj stworzenia został stworzony oddzielnie przez Boga, nie ma wspólnego pochodzenia, a teoria ewolucji upada.
(Uwaga: zróżnicowanie w ramach jednego rodzaju, np. różne rasy psów, to wariacja, nie ewolucja. To powszechne mieszanie pojęć jest omówione bezpośrednio przez o. Serafina Rose’a w dalszej części tego rozdziału).
Pismo Święte i Ojcowie zaprzeczają wszystkim trzem tezom
Konsensus Ojców (consensus patrum), zgoda Ojców, zaprzecza wszystkim trzem.
Przeciw tezie 1: Stworzenie było dosłowne i natychmiastowe
Samo Pismo Święte sprzeciwia się alegorycznemu odczytaniu dni:
I był wieczór, i był poranek, dzień szósty.
— Rdz 1,31
Czym jest wieczór i poranek miliona lat? Nie istnieje patrystyczna interpretacja, która traktowałaby wieczór i poranek jako cokolwiek innego niż części dosłownego dnia.
Księga Wyjścia ujmuje to jeszcze wyraźniej:
Bo w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a dnia siódmego odpoczął.
— Wj 20,11
Księga Wyjścia przedstawia siódmy dzień jako biblijną podstawę przykazania szabatu: sześć dni pracy, potem prawdziwy dzień świętego odpoczynku. Cerkiew nie traktuje tego odpoczynku jako symbolu milionów lat. Prawosławni chrześcijanie przyjmują Dzień Pański jako dzień nabożeństwa i odpoczynku; Tradycja uczy nas powstrzymywania się od własnych prac w tym dniu, z wyjątkiem prawdziwej konieczności lub uczynków miłosierdzia.[1] Jeśli przykazanie jest przyjmowane dosłownie w życiu Cerkwi, sześć dni, na których ono się opiera, nie może być po cichu reinterpretowanych jako epoki.
Nie jest to prywatna interpretacja narzucona Pismu Świętemu. Jest to odczytanie, jakie dają sami Ojcowie. Prawosławna interpretacja Pisma Świętego jest dozwolona, gdy mieści się w konsensusie Ojców; Ojcowie są cytowani poniżej właśnie po to, by pokazać, że to odczytanie nie jest prywatną opinią, lecz myślą Cerkwi.
Ojcowie potwierdzili dosłowne odczytanie jednomyślnie. Święty Efrem Syryjczyk, który zmarł w 373 roku, nalegał, że Księga Rodzaju opisuje rzeczywiste wydarzenia, nie symbole:
Niech nikt zatem nie myśli, że w dziełach sześciu dni jest cokolwiek alegorycznego. Nikt nie może słusznie twierdzić, że rzeczy odnoszące się do tych dni były symboliczne ani że ich nazwy oznaczały dla nas inne rzeczy. Lecz poznajmy, w jaki właśnie sposób niebo i ziemia zostały stworzone na początku. Były naprawdę niebem i ziemią.
— św. Efrem Syryjczyk, Commentary on Genesis I.1, Fathers of the Church (FC) 91, s. 74; tłum. online: IATH, University of Virginia
Dni same w sobie były dosłownymi okresami czasu, a każdy akt stworzenia był natychmiastowy:
Chociaż światło i obłoki zostały stworzone w mgnieniu oka, dzień i noc pierwszego dnia trwały każde po dwanaście godzin.
— św. Efrem Syryjczyk, Commentary on Genesis I.8, FC 91, s. 80; tłum. online: IATH, University of Virginia
Wszystko, co Bóg stworzył, pojawiło się w pełni dojrzałe w momencie stworzenia.
Tak jak drzewa, roślinność, zwierzęta, ptaki, a nawet ludzkość były stare, tak samo były młode. Były stare co do wyglądu ich członków i substancji, ale młode co do godziny i momentu ich stworzenia.
— św. Efrem Syryjczyk, Commentary on Genesis I.25, FC 91, s. 91; tłum. online: IATH, University of Virginia
Święty Bazyli Wielki naucza tego samego w swoim Heksaemeronie, dziewięciu homiliach o sześciu dniach stworzenia. Zdefiniował pierwszy dzień jako dwadzieścia cztery godziny.
Jeśli zatem mówi „jeden dzień”, to z chęci określenia miary dnia i nocy… dwadzieścia cztery godziny wypełniają przestrzeń jednego dnia.
— św. Bazyli Wielki, Heksaemeron 2.8
Ewolucja nie może zajść w siedmiu dosłownych dniach.
Ojcowie nie wyobrażali sobie dziejów świętych na skali milionów lat. Święty Ireneusz z Lyonu umieszcza całą historię świata w tysiącach lat, nie milionach:
Bo w ilu dniach ten świat został uczyniony, w tylu tysiącach lat dojdzie do swego zakończenia.
Albowiem dzień Pański jest jako tysiąc lat; a w sześciu dniach stworzone rzeczy zostały dokonane: oczywiste zatem jest, że dojdą do końca w szóstym tysiącleciu.
— św. Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom 5.28, ANF Vol. 1, s. 1414
Święty Teofil z Antiochii podobnie liczył lata od Stworzenia w tysiącach i wyraźnie odrzucał błędy „tysięcy i dziesiątek tysięcy”:
Wszystkie lata od stworzenia świata wynoszą łącznie 5698 lat i nieparzyste miesiące i dni.
Nawet jeśli popełniliśmy błąd chronologiczny rzędu np. 50 czy 100, a nawet 200 lat, to nie tysięcy i dziesiątek tysięcy, jak pisali dotychczas Platon, Apolloniusz i inni kłamliwi autorzy.
— św. Teofil z Antiochii, Do Autolyka III.28-29, ANF Vol. 2, ss. 292-293
Tradycja kalendarzowa Cerkwi zachowuje ten sam horyzont: dzieje święte liczone są w tysiącach lat, nie milionach. Argument tutaj dotyczy skali, nie obrony jednego konkretnego rachunku chronologicznego wobec każdej tradycji manuskryptowej. Chronologie Septuaginty, masoreckiej i samarytańskiej różnią się, ale żadna z nich nie oferuje milionów czy miliardów lat wymaganych przez ewolucję. Tradycyjna rachuba bizantyjska umieszcza Narodzenie Chrystusa 5508 lat po Stworzeniu, a tablica paschalna w Typikonie Wielkiego Kościoła Chrystusa podaje rok 2026 jako rok 7534 od Stworzenia.[2] O. Daniel Sysojew stosuje tę samą chronologię Septuaginty.[3]
Święty Bazyli nauczał również, że każdy akt stwórczy był natychmiastowy z Bożego rozkazu:
„Niech ziemia”, dodaje Stwórca, „wyda drzewo owocowe rodzące owoc według rodzaju swego, w którym jest nasienie jego”… wszystkie drzewa, jodły, cedry, cyprysy, sosny, wzniosły się do swej największej wysokości, krzewy natychmiast okryły się gęstym listowiem… w jednym momencie zaistniały.
— św. Bazyli Wielki, Heksaemeron 5.6
Święty Ambroży z Mediolanu nauczał tego samego na Zachodzie:
Nie mówił po to, by działanie nastąpiło; raczej działanie zostało dokonane wraz ze Słowem.
— św. Ambroży z Mediolanu, Hexaemeron 1.9, FC 42, s. 39
Można by przyznać, że Bóg przemówił szóstego dnia, ale twierdzić, że stworzenie rozwinęło się stopniowo po Jego słowie. Święty Ambroży wyklucza to: działanie nie było następstwem, które nastąpiło po Słowie; zostało dokonane wraz ze Słowem. Nie ma luki po rozkazie, w którą można by wstawić miliony lat.
Święty Ambroży dalej potwierdza, że tylko okres dwudziestu czterech godzin otrzymuje nazwę „dnia”:
Pismo ustanowiło prawo, że dwadzieścia cztery godziny, obejmujące zarówno dzień, jak i noc, powinny nosić miano jedynie dnia…
— św. Ambroży z Mediolanu, Hexaemeron 1.10, FC 42, s. 42
O szybkości Bożego aktu stwórczego święty Ambroży wypowiedział się jednoznacznie: nie było żadnej zwłoki, żadnego stopniowego procesu. Akt wyprzedził sam czas:
I słusznie [Mojżesz] dodał: „Stworzył”, aby nie myślano, że było jakiekolwiek opóźnienie w stworzeniu. Ponadto ludzie zobaczyli, jak nieporównywalny był Stwórca, który ukończył tak wielkie dzieło w najkrótszym momencie swego aktu stwórczego, tak bardzo, że skutek Jego woli wyprzedził postrzeganie czasu.
— św. Ambroży z Mediolanu, Hexaemeron 1.4, FC 42, s. 139
Ewolucja jest niemożliwa dla prawosławnego chrześcijanina
Żaden Sobór Powszechny nie wydał odrębnej definicji w sprawie dosłownego stworzenia, ale VII Sobór Powszechny nauczał: „Jeśli ktokolwiek odrzuca jakąkolwiek pisaną lub niepisaną Tradycję Cerkwi, niech będzie obłożony anatemą”.[4] Konsensus przywołany tutaj nie obejmuje każdego przypadkowego szczegółu egzegetycznego ani każdego rachunku chronologicznego. Jest to wspólny dogmatyczny horyzont Ojców: Księga Rodzaju jest Bożym objawieniem o realnym stworzeniu; Bóg stwarza rozkazem, nie procesem naturalnym napędzanym śmiercią; człowiek jest ukształtowany w sposób jedyny przez Boga; a śmierć i zepsucie są związane z Upadkiem.
Jeśli stworzenie zostało dokonane w „mgnieniu oka”, w „najkrótszym momencie”, nie ma miejsca na miliony lat stopniowego rozwoju. Ewolucja jest niemożliwa. Wprowadzanie jej wstecz do Księgi Rodzaju jest sprzecznością ze świadectwem Ojców i świętych.
Święty Jan Chryzostom, największy kaznodzieja w historii Cerkwi:
On jedynie rozkazał, i wszystkie wystrzeliły.
— św. Jan Chryzostom, Homilia 10 o Posągach, Nicene and Post-Nicene Fathers (NPNF) 1-09, s. 605
Niektórzy mogą twierdzić, że święty Augustyn, często przedstawiany jako elastyczny w kwestii stworzenia, zostawia drzwi otwarte dla ewolucji. Ale Augustyn twierdził, że Bóg stworzył wszystko jednocześnie, a nie w ciągu sześciu doczesnych dni, co oznacza, że uważał, iż stworzenie nastąpiło szybciej niż w ciągu sześciu dni, a nie w ciągu ogromnych epok. Zatem nawet tam, gdzie Ojciec różni się w kwestii tego, czy dni rozwijały się sekwencyjnie czy jednocześnie, różnica ta nie pomaga ewolucji: oba stanowiska zaprzeczają długiemu procesowi naturalnemu. Cały jego projekt w Dosłownym znaczeniu Księgi Rodzaju miał na celu udowodnienie, że Księga Rodzaju powinna być czytana jako dosłowna historia, nie alegoria:
Narracja w tych księgach nie jest napisana stylem literackim właściwym alegorii, jak w Pieśni nad Pieśniami, ale od początku do końca stylem właściwym historii, jak w Księgach Królewskich.
— bł. Augustyn, The Literal Meaning of Genesis, Ancient Christian Writers (ACW) 41, s. 43
Księgi Królewskie są napisane jako dosłowna historia, z dosłownym czasem. Augustyn mówi, że Księga Rodzaju musi być czytana w ten sam sposób.
Przeciw tezie 2: Nie było śmierci przed Upadkiem
Apostoł Paweł naucza, że śmierć weszła na świat przez grzech jednego człowieka:
Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i tak śmierć przeszła na wszystkich ludzi.
— Rz 5,12
Święty Jan Chryzostom komentuje ten fragment bezpośrednio:
„Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i tak śmierć przeszła na wszystkich ludzi…” On upadłszy raz, nawet ci, którzy nie jedli z drzewa, stali się od niego, wszyscy, śmiertelnymi.
— św. Jan Chryzostom, Homilia 10 o Liście do Rzymian, NPNF1-11
Święty Paweł naucza również, że samo stworzenie nie było pierwotnie zniszczalne; stało się takie z powodu grzechu człowieka:
Bo stworzenie zostało poddane marności, nie z własnej woli.
— Rz 8,20
Święty Jan Chryzostom wyjaśnia, co to oznacza:
Jaki jest sens słów „stworzenie zostało poddane marności”? To, że stało się zniszczalne. Z jakiej przyczyny i z jakiego powodu? Z twojego powodu, o człowiecze. Bo skoro przyjąłeś ciało śmiertelne i podległe cierpieniu, ziemia również otrzymała przekleństwo.
— św. Jan Chryzostom, Homilia 14 o Liście do Rzymian, NPNF1-11
Śmierć przed Adamem jest niemożliwa dla prawosławnego chrześcijanina
Jeśli śmierć nie istniała przed Adamem, cała teoria ewolucji natychmiast upada. Ewolucja wymaga doboru naturalnego, a dobór naturalny wymaga śmierci. Jeśli śmierć nie istniała przed Adamem, Adam nie może być produktem ewolucji, bo wymagałoby to śmierci przed Adamem.
Święty Jan Chryzostom nauczał, że ciało Adama przed Upadkiem nie było zniszczalne ani śmiertelne:
Ciało to nie było tak zniszczalne i śmiertelne; ale niczym złoty posąg właśnie wyciągnięty z pieca…
— św. Jan Chryzostom, Homilia 11 o Posągach, NPNF1-09, s. 607
Święty Jan Chryzostom stwierdził wprost, że gdyby ciało Adama było śmiertelne przed przestępstwem, śmierć nie mogłaby być jego karą:
Czy miał ciało śmiertelne, gdy zgrzeszył? Z pewnością nie: gdyby bowiem było śmiertelne wcześniej, nie podlegałoby potem śmierci jako karze.
— św. Jan Chryzostom, Homilia 17 o 1 Liście do Koryntian, NPNF1-12
Święty Efrem Syryjczyk:
Gdy Bóg stworzył Adama, nie uczynił go śmiertelnym ani nie ukształtował go nieśmiertelnym, aby Adam, czy to zachowując, czy przekraczając przykazanie, mógł nabyć z jednego z drzew to [życie], które wolał.
— św. Efrem Syryjczyk, Commentary on Genesis II.18, FC 91, s. 109; tłum. online: IATH, University of Virginia
Śmierć i ciernie przyszły dopiero po przekroczeniu przykazania:
Dlatego tak jak bóle zostały zesłane na Ewę i jej córki, a ciernie i śmierć na Adama i jego potomstwo…
— św. Efrem Syryjczyk, Commentary on Genesis III.32, FC 91, s. 121; tłum. online: IATH, University of Virginia
Święty Augustyn:
Pierwsza para ludzka miała wprawdzie ciała naturalne, ale ciała przeznaczone do śmierci jedynie gdyby zgrzeszyli, ciała, które otrzymałyby formę anielską i jakość niebieską.
— bł. Augustyn, The Literal Meaning of Genesis, ACW 41, s. 91
Ludzie byli przeznaczeni do śmierci jedynie po wprowadzeniu grzechu. Grzech nie istniał na świecie przed spożyciem zakazanego owocu, więc śmierć nie mogła istnieć przed grzechem Adama.
Przeciw tezie 3: Żadne stworzenie nie przekształca się w inne
Pismo Święte naucza, że Bóg stworzył człowieka bezpośrednio, nie poprzez przekształcenie z innego rodzaju:
I ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia; i stał się człowiek istotą żywą.
— Rdz 2,7
Jeśli człowiek został ukształtowany z prochu, nie pochodzi od zwierząt. Żadna patrystyczna interpretacja nie wspiera twierdzenia, że człowiek pochodzi od zwierząt.
Święty Augustyn potwierdził, że Bóg ustalił trwałe granice między rodzajami stworzeń:
Nie tworzy teraz nowego rodzaju stworzenia, którego nie stworzył wtedy w dziełach, które ukończył.
— bł. Augustyn, The Literal Meaning of Genesis, ACW 41, s. 110
Święty Łukasz z Krymu i Symferopola (Wojno-Jasieniecki) nie był antynaukowym outsiderem. Był profesorem chirurgii, którego pionierska praca o ranach ropnych zdobyła Nagrodę Stalina, najwyższe sowieckie wyróżnienie naukowe; pozostaje jedyną osobą duchowną, która kiedykolwiek ją otrzymała.[5][6] Samo państwo sowieckie uhonorowało go jako jednego z czołowych naukowców.[7][8] Operował żołnierzy podczas wojny, pełniąc jednocześnie posługę arcybiskupa, został kanonizowany przez Patriarchat Moskiewski w 2000 roku i jest czczony w Symferopolu do dziś.[9] Oto co święty Łukasz powiedział o Darwinie:

Darwinizm, który głosi, że człowiek drogą ewolucji rozwinął się z niższych gatunków zwierząt i nie jest produktem stwórczego aktu Bóstwa, okazał się jedynie przypuszczeniem, hipotezą, która stała się przestarzała nawet dla nauki. Hipotezę tę uznano za sprzeczną nie tylko z Biblią, ale z samą naturą, która zazdrosnie strzeże czystości każdego gatunku i nie zna przejścia nawet od wróbla do jaskółki.
— św. Łukasz (Wojno-Jasieniecki), „Science and Religion,” cyt. w: o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 809
To jest święty własnej Cerkwi Patriarchy Cyryla, z własnej Cerkwi Cyryla, a święty Łukasz nazwał darwinizm „jedynie przypuszczeniem”, któremu przeczy sama natura. Twierdzenie, że odrzucenie ewolucji jest antynaukowe, nie przetrwa tego świadectwa.
Święty Paisjusz Hagioryta ujął sprawę wprost:

Chrystus narodził się z człowieka, Przenajświętszej Bogarodzicy! Czyż mamy wierzyć, że Jego przodkami były małpy? Co za bluźnierstwo!
— św. Paisjusz Hagioryta, Spiritual Counsels, Vol. 1, s. 332
Święty Paisjusz kontynuował:
Ci zaś, którzy popierają tę teorię, nie zdają sobie sprawy, że bluźnią. Rzucają kamieniem i nie sprawdzają, ile głów rozbili. Słyszysz od nich jedynie: „Mój poleciał dalej niż tamtego”. O to im chodzi w tych dniach; zachwycają się, kto rzuci kamieniem najdalej. Ale nie dbają o tych, którzy przechodzą, i o liczne głowy, które ich kamienie rozbijają.
— św. Paisjusz Hagioryta, Spiritual Counsels, Vol. 1, s. 332
Sprawa nie jest błaha. Jeden z najbardziej ukochanych współczesnych świętych nazwał to bluźnierstwem.
Teologiczne konsekwencje tej tezy są dokładniej rozpatrzone poniżej w sekcji „Co niszczy ewolucja”.
Trzy wymagane tezy upadają
Ewolucja wymaga, aby wszystkie trzy tezy były prawdziwe: dni traktowane jako wielkie epoki, śmierć przed Adamem i przekształcenie jednego stworzenia w inne. Pismo Święte i Ojcowie zaprzeczają wszystkim trzem wprost. Jeśli choćby jedna upada, teoria nie może się ostać; wszystkie trzy upadają pod krytyczną analizą.
Z tym świadectwem możemy teraz przejść do własnych słów Patriarchy Cyryla.
Co faktycznie powiedział Cyryl
Oto co Patriarcha Cyryl powiedział studentom na Naukowo-Technologicznym Uniwersytecie Syriusz we wrześniu 2024 roku:
Бог создал потрясающую Вселенную, он вложил в нас способность к развитию. Иногда говорили, что эволюция против, так сказать, Божьего замысла. Но она не против Божьего замысла, она свидетельствует о невероятном Божественном замысле, когда человек своими силами, опираясь на внешние факторы, может развиваться таким образом, как это произошло в результате эволюции. Поэтому для меня эволюция живого мира — Дарвин, кстати, тоже был очень верующим человеком — никогда не была фактором антирелигиозных аргументов.
Bóg stworzył zdumiewający Wszechświat; dał nam zdolność do rozwoju. Czasami mówiono, że ewolucja jest przeciw Bożemu zamysłowi. Ale nie jest przeciw Bożemu zamysłowi; świadczy o niewiarygodnym Bożym zamyśle, gdy człowiek własnymi siłami, opierając się na czynnikach zewnętrznych, może rozwijać się w taki sposób, jak to nastąpiło w wyniku ewolucji. Dlatego dla mnie ewolucja świata żywego, Darwin, swoją drogą, też był bardzo wierzącą osobą, nigdy nie była czynnikiem argumentów antyreligijnych.
— Patriarcha Cyryl, cyt. w wywiadzie Legojdy, https://www.patriarchia.ru/article/112547 (22 października 2024)
Cyryl wymienił Darwina z nazwiska i poparł „ewolucję świata żywego” jako świadectwo Bożego zamysłu. Darwinowska ewolucja nie da się utrzymać bez przyjęcia trzech tez opisanych wcześniej:
Teza 1: Cyryl mówi, że człowiek „może rozwijać się w taki sposób, jak to nastąpiło w wyniku ewolucji”. Ewolucja, jak nauczał Karol Darwin, wymaga ogromnych epok stopniowego rozwoju. Jeśli człowiek rozwinął się „w wyniku ewolucji”, opis z Księgi Rodzaju o stworzeniu człowieka szóstego dnia nie może stanowić realnej historii świętej. Dni muszą zostać zamienione w ogromne epoki lub w inny sposób pozbawione historycznej mocy. Patriarcha Cyryl zatem nie dopuścił jedynie duchowej alegorii; podporządkował Księgę Rodzaju ewolucyjnej skali czasu sprzecznej z konsensusem Ojców.
Teza 2: Ewolucja, jak nauczał Darwin, działa poprzez dobór naturalny. Dobór naturalny wymaga śmierci. Popierając darwinowską ewolucję, Patriarcha Cyryl z konieczności akceptuje, że śmierć działała zanim istniał człowiek. Patriarcha Cyryl potwierdził zatem śmierć przed Adamem, co jest sprzeczne z konsensusem Ojców.
Teza 3: Cyryl popiera „ewolucję świata żywego” jako całości. W teorii Darwina oznacza to, że wszystkie istoty żywe mają wspólnego przodka: ryby stały się płazami, gady ssakami, małpy ludźmi. Jeśli człowiek jest częścią „ewolucji świata żywego”, nie został stworzony oddzielnie. Patriarcha Cyryl potwierdził zatem przekształcenie jednego stworzenia w inne, co jest sprzeczne z konsensusem Ojców.
W odrębnej wypowiedzi z 2016 roku Cyryl poszedł dalej: „Naiwne jest czytanie Księgi Rodzaju jako podręcznika antropogenezy”.[10] Prostszymi słowami, Patriarcha Cyryl mówi nam, że Księgi Rodzaju nie należy czytać jako rzeczywistego opisu powstania człowieka. Ale dokładnie tak czyta Księgę Rodzaju każdy Ojciec cytowany powyżej. Święty Efrem mówi: „niech nikt nie myśli, że jest cokolwiek alegorycznego”. Święty Augustyn mówi, że jest napisana „stylem właściwym historii”. Patriarcha Cyryl nazywa Ojców naiwnymi.
Wymienił Darwina z nazwiska, poparł tę teorię i zaprzeczył, że Księga Rodzaju jest dosłowną historią.
O Karolu Darwinie
Dlaczego ewolucja musi być łączona z Karolem Darwinem
Słowo „ewolucja” jest używane ogólnikowo, a różni ludzie rozumieją przez nie różne rzeczy. Jedni mają na myśli pełną teorię Karola Darwina: wspólne pochodzenie, dobór naturalny, małpy stające się ludźmi na przestrzeni ogromnych epok. Inni mają na myśli coś znacznie prostszego: że rasy psów zmieniają się z czasem, że organizmy przystosowują się do środowiska, że istnieje zróżnicowanie w obrębie gatunku.
To nie jest to samo. Ojciec Serafin Rose wskazał, że własne obserwacje Darwina nie dotyczyły wcale ewolucji, lecz wariacji:
Spekulacje Darwina opierały się niemal wyłącznie na jego obserwacjach, nie ewolucji, lecz wariacji. Podróżując po Wyspach Galapagos, Darwin zastanawiał się, dlaczego istnieje trzynaście różnych odmian jednego rodzaju zięby, i pomyślał, że to dlatego, iż istniała jedna pierwotna odmiana, która rozwinęła się zgodnie ze swoim środowiskiem. To nie jest ewolucja, lecz wariacja. Na tej podstawie przeskoczył do wniosku, że jeśli ciągle dokonujesz takich drobnych zmian, w końcu otrzymasz absolutnie inny rodzaj stworzenia. Problem z próbą naukowego udowodnienia tego polega na tym, że nikt nigdy nie zaobserwował tych większych zmian; obserwowano jedynie zmiany w obrębie rodzaju.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 519
Darwin obserwował różnicowanie się zięb. Nazwał to początkiem ewolucji. Jego zwolennicy nadal stosują ten sam chwyt: wskazują na rasy psów, oporność bakterii, dzioby zięb i mówią „widzicie, ewolucja”. Ale wariacja to nie ewolucja. Ojciec Serafin Rose poszedł dalej:
Chcę wam bardzo jasno powiedzieć: nie zaprzeczam w ogóle faktowi zmiany i rozwoju w naturze. Że dorosły człowiek wyrasta z zarodka; że wielkie drzewo wyrasta z małego żołędzia; że rozwijają się nowe odmiany organizmów, czy to „rasy” ludzkie, czy różne rodzaje kotów, psów i drzew owocowych, ale to wszystko nie jest ewolucją: jest jedynie wariacją w obrębie określonego rodzaju lub gatunku; nie dowodzi ani nawet nie sugeruje (chyba że wierzysz w to z pozanaukowych powodów), że jeden rodzaj lub gatunek rozwija się w inny i że wszystkie obecne stworzenia są produktem takiego rozwoju od jednego lub kilku prymitywnych organizmów…
Nikt, „ewolucjonista” czy „antyewolucjonista”, nie zaprzeczy, że „właściwości” stworzeń mogą się zmieniać; ale nie jest to dowód ewolucji, chyba że można wykazać, że jeden rodzaj lub gatunek może przekształcić się w inny, a jeszcze bardziej, że każdy gatunek przekształca się w inny w nieprzerwanym łańcuchu aż do najbardziej prymitywnego organizmu.
— o. Serafin Rose, cyt. w: Hieromnich Damascen, Not of This World, s. 512
Rozróżnienie nie jest jedynie semantyczne. Wariacja opisuje zmianę w obrębie rodzaju. Ewolucja wymaga, aby jeden rodzaj stworzenia stał się innym. Pierwszy nie dowodzi drugiego. Hodowla psów dowodzi dramatycznej wariacji w obrębie rodzaju, nie przekształcenia jednego rodzaju w inny. Jak pisze biolog ewolucyjny Frank Hailer: „o ile chodzi o biologów ewolucyjnych, wszystkie psy to po prostu psy”. Biologia głównego nurtu wyjaśnia dlaczego: „Dobór naturalny może selekcjonować jedynie na istniejącej wariacji w populacji; nie może stworzyć niczego od podstaw”. Selekcja może wyolbrzymiać, tłumić i rekombinować to, co jest dostępne; nie pokazuje, że pies może stać się czymś innym niż pies.[11]
Ojciec Serafin Rose odmawiał nawet używania słowa „ewolucja” dla tych procesów:
Używanie przykładów obserwowalnych procesów mikroewolucyjnych jako dowodów makroewolucji po prostu miesza dwa zagadnienia. Aby uniknąć jakiegokolwiek zamieszania w tym dodatku, termin ewolucja będzie oznaczał ściśle makroewolucję. Mikroewolucja będzie odpowiedniej opisywana takimi terminami jak wariacja lub adaptacja.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 827
To mieszanie wariacji z ewolucją umożliwia wzorzec retoryczny znany w logice jako sofizmat motte-and-bailey: mocna, kontrowersyjna pozycja jest głoszona (bailey), ale gdy zostanie zakwestionowana, osoba wycofuje się na słabszą, łatwo obronioną pozycję (motte), po czym zachowuje się tak, jakby obrona słabej pozycji uzasadniała mocną.

Nie musi to być zamierzone. Wielu prawosławnych chrześcijan, którzy mówią, że „wierzą w ewolucję”, może szczerze mieć na myśli jedynie wariację. Ale ewolucja w powszechnym rozumieniu oznacza wspólne pochodzenie: człowiek pochodzi od małp, całe życie ma jednego wspólnego przodka, a śmierć napędzała proces przez ogromne epoki. Osoba, która przyjmuje łagodniejszą interpretację i broni „ewolucji” na tej podstawie, nieświadomie daje osłonę mocniejszemu twierdzeniu, bo słowo niesie oba znaczenia, a zwykli ludzie słyszą to mocniejsze.
Żadna z tych zwykłych obserwacji nie była nazywana „ewolucją” przed Darwinem.[12]
W 1828 roku słownik Noaha Webstera definiował „ewolucję” jedynie jako „rozwijanie lub rozwinięcie”, bez żadnego znaczenia biologicznego. Słowo zostało zastosowane do tych zjawisk dopiero po tym, jak Darwin uczynił je dominującym schematem wyjaśniania życia. Osoba, która ma na myśli „mam na myśli tylko wariację”, używa zatem słowa Darwina, zapożyczonego z teorii Darwina, do opisania czegoś, co było rozumiane na długo przed narodzinami Darwina. Dobrze rozumianemu i niewinnemu zjawisku nadaje się tę samą nazwę co bluźnierczemu. Akceptacja słowa w przypadku nieszkodliwym staje się bramą do akceptacji teorii, którą ono faktycznie nazywa.
Żaden święty nigdy nie potępił wariacji w obrębie rodzaju. Potępiali twierdzenie, że człowiek pochodzi od niższych zwierząt, że śmierć poprzedzała grzech i że Księga Rodzaju nie opisuje rzeczywistej historii. To jest teoria Darwina. Nie można jej zredukować do obserwacji, które ją poprzedziły, a następnie bronić pod jego imieniem.
Patriarcha Cyryl nie zostawia miejsca na takie wycofanie. Nie powiedział „wierzę, że organizmy przystosowują się do środowiska”. Powiedział, że ewolucja „świadczy o niewiarygodnym Bożym zamyśle”, i wymienił Darwina z nazwiska, nazywając go „bardzo wierzącą osobą”. To jest poparcie konkretnej teorii konkretnego człowieka.
Darwin nie był wierzącym
Czy Darwin był „bardzo wierzącą osobą”, jak twierdzi Cyryl?
Karol Darwin był ochrzczony jako anglikanin i studiował na Uniwersytecie w Cambridge, początkowo zamierzając zostać duchownym, ale stopniowo tracił wiarę. W 1879 roku, dwadzieścia lat po opublikowaniu O powstawaniu gatunków, opisał własne stanowisko:
Myślę, że ogólnie (i coraz bardziej w miarę starzenia się), choć nie zawsze, agnostyk byłby najdokładniejszym określeniem mojego stanu umysłu.
— Karol Darwin, list do Johna Fordyce’a, 1879[13]
Darwin nigdy nie był prawosławny, nigdy nie był duchownym i według własnego świadectwa nie był wierzącym.[14] Człowiek, którego Patriarcha Cyryl chwalił jako „bardzo wierzącego”, sam siebie nazywał agnostykiem. Teoria, którą Cyryl poparł jako świadectwo Bożego zamysłu, została zaprojektowana, by wyjaśnić życie bez Boga.
Co niszczy ewolucja
Trzy omówione wcześniej tezy to coś więcej niż błędy dotyczące Księgi Rodzaju. Rozbierają one na części to, czego wiara prawosławna naucza o tym, kim jest człowiek, dlaczego przyszedł Chrystus i co oznacza zbawienie.
Jeśli człowiek pochodzi od małp, to Bogarodzica pochodzi od małp, a Chrystus przyjął ciało od stworzenia, którego przodkami były zwierzęta. Jeśli człowiek nie jest bezpośrednim stworzeniem Boga, lecz produktem procesu, który uczynił go ze zwierząt poprzez śmierć, fundament zbawienia zostaje obalony. O. Daniel Sysojew postawił pytanie swoim katechumenom bezpośrednio: „Dlaczego dogmat o stworzeniu uważa się za jeden z najważniejszych dogmatów chrześcijaństwa?”[15]
Jeśli człowiek nie został stworzony przez Jedynego Prawdziwego Boga i zamiast tego pochodzi od małp, to nie ma powodu, dla którego Bóg miałby go zbawić: człowiek nie jest Boży, nie jest Bożym stworzeniem. Dla Boga jest on obcą, niepotrzebną istotą.
— o. Daniel Sysojew, Catechetical Talks, s. 132
Dusza
Jest jeszcze dalszy problem, na który nawet ci, którzy próbują pogodzić ewolucję z Bogiem, nie potrafią odpowiedzieć: dusze zwierząt nie są nieśmiertelne. Tylko ludzie zostali stworzeni na obraz Boży i tylko ludzkie dusze nie giną. Metropolita Hieroteos Wlachos, odwołując się do świętego Grzegorza Palamasa, wyjaśnia, dlaczego dusza człowieka i dusza zwierzęcia to kategorycznie różne rzeczy:
Dlatego skoro dusza zwierząt ma jedynie energię, umiera wraz z ciałem. Natomiast dusza człowieka ma nie tylko energię, ale i istotę: „Dusza posiada życie nie tylko jako działanie, ale także w sposób istotowy, gdyż żyje sama w sobie… Z tego powodu, gdy ciało przemija, dusza nie ginie wraz z nim”. Pozostaje nieśmiertelna.
— metropolita Hieroteos Wlachos, Orthodox Psychotherapy, s. 105, cyt. św. Grzegorz Palamas, 150 Rozdziałów, r. 30-33, 38
Rodzi to trudne pytanie dla tych, którzy próbują pogodzić ewolucję z Prawosławiem: kiedy, w ciągu milionów lat ewolucji, zwierzęta zyskały nieśmiertelną duszę?
Dusza zwierzęcia umiera wraz z ciałem. Dusza ludzka nie. To nie są dwa punkty na kontinuum; to dwie kategorycznie różne rzeczywistości. Ewolucja proponuje stopniowe przejście od jednej do drugiej, ale nie ma stopniowego przejścia od śmiertelnego do nieśmiertelnego, od energii do istoty.
Dr Aleksander Kalomiros, grecki prawosławny lekarz, który próbował pogodzić ewolucję z Prawosławiem, przyznał ten problem otwarcie: „Nie mamy nic, na podstawie czego moglibyśmy stwierdzić, na jakim etapie ewolucji tchnienie Boże zostało dane zwierzęciu”.[16] O. Serafin Rose poruszył ten sam problem w odpowiedzi do Kalomirosa, która stała się definitywnym patrystycznym obaleniem prób wstawienia Boga w ramy ewolucyjne.[17]
Nawet obrońcy tego stanowiska nie potrafią powiedzieć, kiedy dusza pojawiła się w procesie ewolucji człowieka od jednokomórkowego organizmu. To nie jest pogodzenie; to sprzeczność pozostawiona nierozwiązaną.
Trajektoria człowieka
Zwierzęta zostały powołane do istnienia rozkazem, ale Bóg ukształtował człowieka inaczej. Święty Efrem zauważa:
Chociaż zwierzęta dzikie, bydło i ptaki były równe [Adamowi] w zdolności rozmnażania się i w posiadaniu życia, Bóg mimo to uhonorował Adama na wiele sposobów: po pierwsze, w tym, że powiedziano, Bóg ukształtował go własnymi rękami i tchnął w niego życie.
— św. Efrem Syryjczyk, Commentary on Genesis II.7, FC 91, s. 99; tłum. online: IATH, University of Virginia
Forma, którą Bóg nadał człowiekowi, nie była formą bestii. Święty Grzegorz z Nyssy pisze:
Postawa człowieka jest wyprostowana i sięga wzwyż ku niebu, i patrzy w górę: a to są znaki zwierzchności, które ukazują jego królewską godność.
— św. Grzegorz z Nyssy, O stworzeniu człowieka VIII.1, NPNF2-05, s. 727
Zwierzęta zostały stworzone rozkazem. Człowiek został ukształtowany własnymi rękami Boga, otrzymał tchnienie życia bezpośrednio i został obdarzony wyprostowaną postawą, która wyznacza go jako władcę. W kategoriach prawosławnych, człowiek nie jest produktem stworzonego mechanizmu, który Bóg jedynie nadzoruje; jest ukształtowany bezpośrednim działaniem Boga. Jeśli człowiek wyewoluował ze zwierząt, te rozróżnienia znikają. Człowiek nie jest już największym stworzeniem Boga, ukształtowanym osobiście Jego rękami, by patrzeć ku niebu; staje się najnowszym produktem tego samego procesu, który wyprodukował każde inne zwierzę. Jego pierwotna forma to nie obraz Boga; to małpa.
Ojcowie nauczają, że człowiek został stworzony doskonały i upadł. Ewolucja naucza, że człowiek zaczął nisko i wspinał się. To przeciwne trajektorie. O. Serafin Rose ujął kontrast wprost:
Podczas gdy prawosławna teologia patrystyczna naucza, że człowiek upadł ze stanu błogosławionego, w którym nie miał potrzeb cielesnych, był beznamiętny, posiadał niewypowiedzianą inteligencję i dar proroctwa i był „otoczony” Bożą łaską, stan, który święty Jan Chryzostom porównał do stanu aniołów, ewolucjonizm naucza raczej, że człowiek wzniósł się od bestii przez prawo krwawego kła i pazura.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 84 (Przedmowa Redaktora)
Prawosławne rozumienie zbawienia zależy od pierwszej trajektorii: człowiek został stworzony w chwale, upadł z tej chwały, a Chrystus przyszedł, by go do niej przywrócić. Jeśli człowiek wyewoluował z małp, nie ma pierwotnej chwały, z której można upaść, ani pierwotnego stanu, do którego można powrócić. O. Serafin Rose ujął to prosto:
Oczywiście, jeśli wierzysz w ewolucję, nie ma sensu mówić o Raju. Oszukujesz sam siebie, jeśli próbujesz łączyć te dwa różne sposoby myślenia.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 570
Rozważmy, co to oznacza dla zmartwychwstania. Cerkiew prawosławna naucza, że nasze ciała zostaną przywrócone. Przywrócone do czego? Święty Grzegorz z Nyssy odpowiada:
[Powszechne] zmartwychwstanie obiecuje nam nic innego jak przywrócenie upadłych do ich dawnego stanu.
— św. Grzegorz z Nyssy, O duszy i zmartwychwstaniu, cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 779
Przywrócenie oznacza powrót do „dawnego stanu”. Jeśli Bóg stworzył człowieka bezpośrednio, na swój obraz, to tym dawnym stanem jest pierwotne, doskonałe stworzenie. Ale jeśli początkiem człowieka jest małpa, a początkiem małpy niższy ssak, i tak dalej aż do pojedynczej komórki, to co dokładnie jest przywracane? Małpa? Komórka? Ewolucja nie daje żadnego pierwotnego stanu godnego przywrócenia. W ramach ewolucyjnych nie ma doskonałego początku, jedynie długa wspinaczka od czegoś mniejszego. Nauczanie Ojców wymaga upadku z doskonałości. Ewolucja nie ma doskonałości, z której można upaść.
Darwin, Marks i państwo sowieckie
Patrystyczny argument przeciwko ewolucji stoi sam o sobie: Ojcowie jej zaprzeczają, kanony potępiają jej przesłanki, a święci nazywają ją bluźnierstwem. To, co następuje, nie jest argumentem, że ewolucja jest heretycka, bo marksiści ją wykorzystywali. Jest to historyczny zapis tego, co stało się, gdy darwinizm dotarł do Rosji: państwo go przyjęło, Cerkiew się mu sprzeciwiła, a Nowomęczennicy ginęli za ten opór. Patriarcha Moskwy teraz popiera to, co męczennicy odrzucili.
Sam Darwin nie był komunistą.[18] Ale marksiści natychmiast rozpoznali użyteczność jego teorii. W ciągu tygodni od publikacji O powstawaniu gatunków Fryderyk Engels, najbliższy współpracownik Marksa, nazwał ją „absolutnie wspaniałą”, a Marks odpowiedział, że zawiera „podstawę w historii naturalnej dla naszego poglądu”.[19] Na pogrzebie Marksa Engels uczynił analogię jawną: „Tak jak Darwin odkrył prawo rozwoju natury organicznej, tak Marks odkrył prawo rozwoju historii ludzkiej”.[20]
Teoria Darwina miała znaczenie dla marksizmu, ponieważ oferowała wyjaśnienie życia bez Boga, zamysłu czy transcendentnego celu. Lenin później ujął to wprost: „Darwin położył kres poglądowi, że gatunki zwierząt i roślin są… «stworzone przez Boga» i niezmienne”.[21]
W Rosji darwinizm stał się bronią przeciwko ortodoksji religijnej. Stał się „najnowszą i najbardziej ekscytującą bronią” radykalnej inteligencji przeciwko tyranii i ortodoksji religijnej.[22] Dostojewski zauważył, że podczas gdy Zachód traktował teorię Darwina jako „błyskotliwą hipotezę”, Rosja szybko potraktowała ją jako „aksjomat”.[23]
Rosyjska Cerkiew Prawosławna rozpoznała niebezpieczeństwo. Począwszy od 1864 roku czasopisma teologiczne przy akademiach moskiewskiej i petersburskiej prowadziły systematyczną kampanię przeciw darwinizmowi. Ich krytycy „bez wyjątku odrzucali każdą część myśli darwinowskiej”.[24] Rosyjscy teolodzy nie próbowali godzić darwinizmu ze stworzeniem.[25]
Odmowa dotarła do oficjalnych kanałów cerkiewnych. Siergiej Racziński, pierwszy rosyjski tłumacz O powstawaniu gatunków, próbował opublikować artykuł w oficjalnym czasopiśmie Świętego Synodu, argumentując za harmonią darwinizmu i chrześcijaństwa. Konstantin Pobiedonoscew, Prokurator Świętego Synodu, nie pozwolił na to.[26]
To, czego główny świecki administrator Świętego Synodu nie dopuścił do jego oficjalnego czasopisma, Patriarcha Cyryl przedstawia teraz jako świadectwo Bożego zamysłu.
Święty Teofan Zatwornik, rosyjski święty, który posiadał książki Darwina i bezpośrednio zajmował się tym materiałem, traktował darwinizm jako już potępiony przez Cerkiew:
W obecnym Obrzędzie Prawosławia trzeba by dodać jedynie następujący punkt: „Buchnerowi, Feuerbachowi, Darwinowi, Renanowi, Kardecowi i wszystkim ich zwolennikom: anatema!” Ale nie ma potrzeby, ani specjalnego soboru, ani żadnego rodzaju uzupełnienia. Wszystkie ich fałszywe nauki zostały obłożone anatemą dawno temu.
— św. Teofan Zatwornik, cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 791
Patriarcha Cyryl chwali Darwina jako „bardzo wierzącą osobę”. Święty Teofan wymienił Darwina i jego zwolenników wśród tych, których nauki zostały już obłożone anatemą.
Dekady przed Rewolucją święty Teofan ostrzegał również, że darwinowski naturalizm zniszczy państwo rosyjskie:
Dopóki te książki nie zostaną zniszczone; dopóki profesorowie i literaci nie będą zmuszeni nie tylko nie wyznawać tej teorii, ale wręcz ją obalać; dotąd niewiara będzie rosnąć i rosnąć, a z nią samowola i zagłada obecnego rządu. Tak przebiegała Rewolucja Francuska.
— św. Teofan Zatwornik, cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 792
Bolszewicy spełnili ostrzeżenie świętego Teofana. Po 1917 roku darwinizm stał się częścią antyreligijnego programu państwa sowieckiego. Moskiewskie Muzeum Darwina stało się narzędziem masowej edukacji materialistycznego ateizmu; Związek Sowiecki później nazwał siebie „drugą ojczyzną darwinizmu”; a Partia Komunistyczna nakazała propagandzie antyreligijnej odpowiadać na pytania o pochodzenie życia za pomocą „materialistycznych nauk przyrodniczych”.[27][28][29]

Lenin nalegał, że nauka musi służyć wojowniczemu materializmowi.[30] Ewolucja była nauczana w sowieckich szkołach jako doktryna ideologiczna.[31] Wyznanie, że Bóg stworzył człowieka, było sprzeciwem wobec reżimu. Za to rozstrzeliwano rosyjskich kapłanów.
Hieromęczennik Paweł Andriejew powiedział swoim parafianom, że „władze sowieckie głoszą naukę Darwina, że człowiek drogą ewolucji rozwinął się z niższych gatunków zwierząt, ale to jest bluźnierstwo i kłamstwo”. Został skazany na śmierć i rozstrzelany.[32]
Hieromęczennik Warłaam (Nikolski), ihumen monasteru diecezji moskiewskiej, został zapytany podczas przesłuchania: „Czy mówił pan w szkołach, że nieprawidłowo wyjaśniają pochodzenie człowieka?” Odpowiedział: „Uczeń zapytał mnie, skąd pochodzi człowiek, mówiąc, że nauczyciel powiedział, iż człowiek pochodzi od małp. Odpowiedziałem, że człowiek pochodzi od Boga”. Został rozstrzelany.[33]
Hieromęczennik Mikołaj Pokrowski, kapłan regionu tichwińskiego, oświadczył na przesłuchaniu: „Jestem człowiekiem religijnym. Nigdy nie zaprzeczałem i nigdy nie zaprzeczę moim przekonaniom. Biorąc kwestię pochodzenia człowieka, udowadniam wiernym i sam jestem przekonany, że człowiek został stworzony przez Boga, choć nauka mówi coś przeciwnego”. Został rozstrzelany.[34]
Dlatego historia sowiecka ma znaczenie. Darwin nie był bolszewikiem. Ale w Rosji darwinizm funkcjonował jako antykreacjonistyczna antropologia, a Nowomęczennicy ginęli za jej odrzucenie. Ginęli pod tym samym reżimem sowieckim, którego spuściznę ta książka już prześledzała przez sergianizm i OWCKPM. Patriarcha Moskwy wspomina Nowomęczenników, jednocześnie popierając to samo twierdzenie, za którego odrzucenie zostali zabici: że człowiek pochodzi od małp.
Święci, którym Cyryl zaprzecza
To są rosyjscy święci, z własnej Cerkwi Cyryla.
Święty Jan z Kronsztadu, wielki cudotwórca późnej Rosji imperialnej:
W swej ślepocie dochodzą do szaleństwa, zaprzeczają samemu istnieniu Boga i twierdzą, że wszystko pochodzi ze ślepej ewolucji. Ale ten, kto ma rozum, nie wierzy w takie szalone brednie.
— św. Jan z Kronsztadu, cyt. w: o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 794
Święty Barsanufiusz, starzec z Optiny, widział, dokąd prowadzi logika Darwina:
Angielski filozof Darwin stworzył cały system, według którego życie jest walką o byt, walką silnych ze słabymi, gdzie pokonani są skazani na zagładę, a zwycięzcy triumfują. To jest już początek bestialskiej filozofii, a ci, którzy w nią uwierzą, nie zawahaliby się zabić człowieka.
— św. Barsanufiusz z Optiny, cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 795
To ostrzeżenie nie było teoretyczne. W Niemczech etyka darwinowska stała się później językiem podporządkowywania słabych silnym, osoby gatunkowi, a chrześcijańskiego miłosierdzia biologicznemu postępowi.[35]
Święty hieromęczennik Włodzimierz, metropolita Kijowa, pierwszy biskup zamordowany przez komunistów w 1918 roku, ostrzegał wiernych przed przyjmowaniem nauki, która zniża człowieka do poziomu zwierząt:
Bracia, nie słuchajcie zgubnej, truciznę niosącej nauki niewiary, która zniża was do poziomu zwierząt i, pozbawiając was ludzkiej godności, nie obiecuje wam nic prócz rozpaczy i niepocieszonego życia.
— hieromęczennik Włodzimierz z Kijowa, cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 796
Święty hieromęczennik Hilarion (Troicki), kanonizowany przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną w 2000 roku, wskazał duchowy korzeń ewolucji: pychę.
Cerkiew wzywa nas do pokory, gdy nazywa Adama naszym przodkiem. Ale ewolucja? Pochodzenie od małpy? Choćby ktoś oceniał siebie najskromniej, nie może uniknąć myślenia z pewną dumą: przynajmniej nie jestem małpą, przynajmniej jakiś postęp się we mnie dokonał. Tak oto ewolucja, nazywając małpę naszym przodkiem, karmi naszą pychę.
— św. hieromęczennik Hilarion (Troicki), „Wcielenie i pokora”, Московские церковные ведомости, 1913, nr 51-52
Jeśli Adam jest naszym przodkiem, musimy się ukorzyć: był doskonały, a my upadliśmy. Jeśli małpa jest naszym przodkiem, gratulujemy sobie: wznieśliśmy się. Pierwsza dyspozycja prowadzi do pokuty. Druga odwodzi od Wcielenia, które wymaga uznania, że człowiek upadł i potrzebuje zbawienia.
Święty Justyn Popović z Serbii określił stawkę w jednym zdaniu:
Ta teologia, która opiera swoją antropologię na teorii „naukowej” ewolucji, nie jest niczym innym jak sprzecznością samą w sobie. W rzeczywistości jest to teologia bez Boga i antropologia bez człowieka.
— św. Justyn Popović, cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 86
Przemycanie Darwina obok Ojców
Niektórzy prawosławni chrześcijanie próbują utrzymywać oba stanowiska: akceptują ewolucję, ale nalegają, że nadal wierzą w Boga jako Stwórcę. O. Serafin Rose poświęcił ponad tysiąc stron dokumentacji tego, czego Cerkiew prawosławna zawsze nauczała o stworzeniu. Jego wyzwanie wobec tych, którzy chcieliby wstawić Boga w ramy darwinowskie, pozostaje bez odpowiedzi:
Jeśli potrafisz mi wyjaśnić, jak można zaakceptować patrystyczną interpretację Księgi Rodzaju i nadal wierzyć w ewolucję, chętnie cię wysłucham; ale będziesz musiał również przedstawić mi lepsze naukowe dowody na ewolucję niż te, które dotychczas istnieją, gdyż dla obiektywnego i bezstronnego obserwatora „dowody naukowe” na ewolucję są niezwykle słabe.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 452
O. Serafin Rose zidentyfikował teistyczny ewolucjonizm jako kapitulację zrodzoną ze strachu przed byciem postrzeganym jako nienaukowy:
„Teistyczny” ewolucjonizm, o ile rozumiem jego motywy, jest wynalazkiem ludzi, którzy bojąc się, że ewolucja fizyczna jest naprawdę „naukowa”, wstawiają „Boga” w różne punkty procesu ewolucyjnego, by nie zostać na uboczu, by dostosować „teologię” do „najnowszych odkryć naukowych”. Ale ten rodzaj sztucznego myślenia zadowala jedynie najgorzej zorientowane i zagubione umysły.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 608
Efektem nie jest otwarty atak na wiarę. Jest cichszy i bardziej niebezpieczny: uczy prawosławnych chrześcijan czytać Pismo Święte przez pryzmat Darwina zamiast przez pryzmat Ojców.
Oferuje alternatywne wyjaśnienie stworzenia wobec tego, które dają święci Ojcowie; pozwala prawosławnemu chrześcijaninowi pod jej wpływem czytać Pismo Święte i go nie rozumieć, automatycznie „dostosowując” tekst do swej z góry przyjętej filozofii natury.
— o. Serafin Rose, Genesis, Creation and Early Man, s. 500
Dokładnie to robi stanowisko Cyryla: uczy prawosławnych chrześcijan czytać Księgę Rodzaju i jej nie rozumieć, bo Księgę Rodzaju trzeba dostosować do ewolucji. Ojcowie nie są konsultowani; są omijani.
Człowiek, który nauczał prawdy

O. Daniel Sysojew, kapłan i misjonarz Patriarchatu Moskiewskiego, poświęcił swoje życie temu zagadnieniu. Napisał Kronikę Początku, niemal 500-stronicową obronę patrystycznej doktryny stworzenia. Prowadził zajęcia katechetyczne na ten temat, odpowiadał na listy i precyzyjnie wskazywał, gdzie przebiega granica:
Konsensus Ojców (consensus patrum, zgoda Ojców) zabrania odrzucania dosłownego rozumienia sześciu dni stworzenia. Samo odrzucenie dosłownego trwania Sześciu Dni nie jest herezją; jest po prostu błędną interpretacją. Herezją jest nauczanie, że śmierć i zepsucie istniały przed upadkiem w grzech.
— o. Daniel Sysojew, Letters, s. 12
W Prawie Bożym ujął konsekwencję w jednym zdaniu:
Jeśli bowiem śmierć nie weszła na świat przez człowieka, Chrystus umarł na próżno. Postawił nam złą diagnozę, a więc nas nie zbawił.
— o. Daniel Sysojew, The Law of God, s. 174
W Kronice Początku wyciągnął pełną implikację:
Jeśli pierwszy Adam był mitem i metahistorią, drugi jest również bajką i legendą! Jeśli grzech pierworodny nie żyje w ludziach, śmierć jest bezsensowną przemocą ze strony złośliwego demiurga, a Golgota i Grób były na próżno.
— o. Daniel Sysojew, A Chronicle of the Beginning, s. 142
Przytoczył również anatemę Soboru w Kartaginie:
Jeśli ktokolwiek powie, że Adam, pierwszy stworzony człowiek, został stworzony śmiertelny i umarłby w ciele, choćby nie zgrzeszył, to znaczy opuściłby ciało nie w karze za grzech, lecz z naturalnej konieczności, niech będzie obłożony anatemą.
— Sobór w Kartaginie, Kanon 123 (numerowany również jako Kanon 109), cyt. w: Sysojew, A Chronicle of the Beginning, s. 142
Sobór w Kartaginie był soborem lokalnym, ale Sobór Trullański (692) wyraźnie ratyfikował jego kanony w Kanonie 2, nadając im recepcję powszechną.[36] Zasada nie ogranicza się do kontrowersji pelagiańskiej, która dała jej okazję: Adam nie został stworzony śmiertelny. Apostoł Paweł (Rz 5,12) i każdy Ojciec cytowany w tym rozdziale niezależnie nauczają tej samej doktryny. Anatema soboru potwierdza to, czego Ojcowie nauczali już jednomyślnie.
Jeśli śmierć istniała zanim Adam zgrzeszył, to śmierć nie jest zapłatą za grzech. Jeśli śmierć nie jest zapłatą za grzech, to Chrystus nie przyszedł zniszczyć śmierci. Jeśli Chrystus nie przyszedł zniszczyć śmierci, to Golgota i Grób były na próżno.
Starożytna paralela została obłożona anatemą
Orygenes oferuje starożytną paralelę. Traktował narrację o stworzeniu nie jako historię, lecz jako teologiczny pojemnik na głębsze prawdy duchowe. Orygenes powiedział, że dosłowne odczytanie stworzenia człowieka jest „najwyraźniej bezbożne”.
Orygenes został obłożony anatemą na V Soborze Powszechnym w 553 roku.
O stworzeniu człowieka Orygenes nazywa dosłowne odczytanie bezbożnym:
Ale jeśli ktoś sądzi, że ten człowiek uczyniony „na obraz i podobieństwo Boga” jest uczyniony z ciała, będzie się wydawało, że samego Boga przedstawia jako uczynionego z ciała i w ludzkiej postaci. Najwyraźniej bezbożne jest tak myśleć o Bogu.
— Orygenes, Homilies on Genesis 1, FC 71, s. 63
Orygenes potrzebował, by Księga Rodzaju była alegorią, bo jego system tego wymagał: preegzystencja dusz, stworzenie materialne jako lekarstwo na przedkosmiczny upadek i apokatastaza, wiara, że wszystkie dusze, łącznie z diabłem, zostaną ostatecznie zbawione. Te doktryny zostały potępione. Gdyby Księga Rodzaju opisywała dosłowne, historyczne, dobre stworzenie materialne, jego system by się zawalił.
Chodzi nie o to, że każdy duchowy czy alegoryczny komentarz do Księgi Rodzaju jest orygenizmem. Chodzi o ruch strukturalny: system zewnętrzny zostaje dopuszczony do kontrolowania znaczenia Księgi Rodzaju, a jawna historia stworzenia jest reinterpretowana, aby system zewnętrzny mógł przetrwać.
Cyryl powtarza ten ruch strukturalny. Orygenes podporządkował Księgę Rodzaju neoplatońskiej kosmologii. Cyryl podporządkowuje Księgę Rodzaju darwinowskiej ewolucji. Obaj traktują narrację o stworzeniu jako teologiczną otoczkę wokół niedosłownego jądra i obaj czynią to, by zharmonizować Pismo Święte z systemem zewnętrznym wobec Tradycji patrystycznej.
Prawosławni Ojcowie czytali Księgę Rodzaju jako dosłowne, historyczne, nadprzyrodzone stworzenie.
Jego własny Patriarchat się nie zgadza
Stanowisko Cyryla nie jest nawet konsensusem Patriarchatu Moskiewskiego. Metropolita Hilarion (Alfiejew), który pełnił funkcję przewodniczącego OWCKPM od 2009 do 2022 roku, oświadczył na własnej stronie internetowej Patriarchatu Moskiewskiego:
Никакая эволюция между видами в этом тексте не просматривается. Каждый вид создается Богом отдельно… мы отвергаем то, что называется макроэволюцией, то есть представление о том, что один вид мог трансформироваться в другой, условно говоря, обезьяна в человека.
W tym tekście nie dostrzega się żadnej ewolucji między gatunkami. Każdy gatunek jest tworzony przez Boga oddzielnie… odrzucamy to, co nazywa się makroewolucją, czyli pogląd, że jeden gatunek mógł przekształcić się w inny, mówiąc umownie, małpa w człowieka.
— metropolita Hilarion (Alfiejew), https://www.patriarchia.ru/article/102136 (10 marca 2020)
To nie był odosobniony spór. Zmarły o. Wsiewołod Czaplin, który pełnił funkcję przewodniczącego Synodalnego Wydziału ds. Relacji Cerkwi ze Społeczeństwem, nazwał teorię Darwina „niedostatecznie udowodnioną” w oficjalnej odpowiedzi opublikowanej na patriarchia.ru.[37] Zamordowany o. Daniel Sysojew i o. Gieorgij Maksimow publikowali obszernie na temat niezgodności ewolucji z teologią prawosławną. Własny przewodniczący OWCKPM Cyryla odrzucił makroewolucję; jego własny przewodniczący wydziału ds. relacji ze społeczeństwem nazwał Darwina nieudowodnionym; kapłan jego własnego Patriarchatu zdefiniował śmierć przed Upadkiem jako herezję. Cyryl próbuje ich wszystkich zignorować.
To nie jest wąskie świadectwo. Sobór w Kartaginie obejmuje anatemą nauczanie, że Adam został stworzony śmiertelny. Święty Bazyli, święty Efrem, święty Jan Chryzostom i święty Augustyn wszyscy nauczali natychmiastowego stworzenia Bożym rozkazem. Pięciu rosyjskich świętych potępiło ewolucję jako „szalone brednie”, „bestialską filozofię” i „truciznę niosącą naukę”. O. Serafin Rose poświęcił tysiąc stron na wykazanie jej niezgodności z Prawosławiem. O. Daniel Sysojew zdefiniował śmierć przed Upadkiem jako herezję, a Cyryl stał przy jego trumnie, śpiewając „Wieczna Pamięć”.
Na jakiej podstawie Patriarcha Moskwy naucza teraz czegoś przeciwnego?
Cyryl nie mógł się zgodzić sam ze sobą
W maju 2023 roku Cyryl głosił:
Совесть есть не результат эволюции человеческого сознания, а результат того, что человек есть Божие творение, и никакой эволюцией невозможно объяснить готовность к самопожертвованию. Эволюция предполагает борьбу сильного за выживание, но это закон джунглей, по которому страшно жить.
Sumienie nie jest wynikiem ewolucji ludzkiej świadomości, lecz wynikiem tego, że człowiek jest Bożym stworzeniem, i żadna ewolucja nie jest w stanie wyjaśnić gotowości do poświęcenia się. Ewolucja zakłada walkę silnego o przetrwanie, ale to jest prawo dżungli, według którego straszno jest żyć.
— Patriarcha Cyryl, kazanie na Wniebowstąpienie, https://www.patriarchia.ru/article/104542 (25 maja 2023)
Według Cyryla z 2023 roku sumienie nie jest wynikiem ewolucji, ewolucja nie jest w stanie wyjaśnić poświęcenia i ewolucja jest prawem dżungli. Rok później ten sam Patriarcha powiedział uniwersyteckiemu audytorium, że ewolucja „świadczy o niewiarygodnym Bożym zamyśle”.
Werdykt
Stanowisko Cyryla wymaga wszystkich trzech tez, którym Pismo Święte i Ojcowie zaprzeczają: głębokiego czasu, przekształcenia jednego stworzenia w inne i śmierci przed Adamem. Orygenes go nie ratuje. Ojcowie czytali Księgę Rodzaju jako realne, historyczne, nadprzyrodzone stworzenie.
Nauczanie wbrew konsensusowi Ojców nie jest kwestią akademickiego sporu. Nie jest kwestią naukowej wyrafinowaności. Konsensus Ojców jest sposobem, w jaki Duch Święty przemawia przez Cerkiew na przestrzeni wieków. Zaprzeczanie mu jest zaprzeczeniem głosowi Ducha w Ojcach. Prawosławne słowo na to brzmi: herezja.
Cyryl nigdy nie odniósł się do Ojców w kwestii stworzenia. Nigdy nie zmierzył się z problemem śmierci przed Upadkiem. Nigdy nie odpowiedział Chryzostomowi, który pytał: „Czy miał ciało śmiertelne, gdy zgrzeszył? Z pewnością nie”. Po prostu ich zignorował.
Ojcowie mówili jasno o stworzeniu. Cyryl mówił wbrew nim. Nie mógł nawet zgodzić się sam ze sobą.
o. Daniel Sysoev, Catechetical Talks, pp. 284-285. Sysoev uczy, że przykazanie Pańskie oznacza: “on these days we must do no work of our own”; że niedziela powinna być poświęcona Bogu; a wyjątki obejmują nieuniknioną pracę w służbie publicznej, prawdziwą konieczność oraz uczynki miłosierdzia wobec chorych lub bezradnych. ↩
Typikon of the Great Church of Christ zawiera tabelę paschalionu zatytułowaną “From the Creation of Man”, która podaje AD 2026 jako AM 7534. Ta sama tabela podaje AD 1992 jako AM 7500, AD 2000 jako AM 7508 oraz AD 2025 jako AM 7533. Zob. Typikon of the Great Church of Christ, pp. 184-185. ↩
o. Daniel Sysoev, A Chronicle of the Beginning, pp. 161-163. Sysoev stwierdza, że jego chronologia opiera się na Septuagincie, ponieważ “it is this text which the Church accepts as canonical, and its dates serve as the basis of Orthodox chronology”; jego tabela podaje “Creation of the world” jako 5508 lat przed Chrystusem. ↩
VII Sobór Powszechny (787), Definition of the Holy and Ecumenical Seventh Council: “If anyone rejects any written or unwritten tradition of the Church, let him be anathema.” Zob. także Synodikon Niedzieli Prawosławia, który zachowuje tę samą zasadę. ↩
Nagroda Stalinowska została ustanowiona w 1941 roku jako najwyższa nagroda państwowa Związku Sowieckiego. “The first prize of 200,000 rubles was awarded to Voino-Yasenetsky Valentin Feliksovich, professor of surgery etc. etc., for his two books ‘Delayed Resection of Infected Wounds of the Large Joints’ and ‘Essays on the Surgical Treatment of Purulent Wounds.’” Zob. Mark Popovsky, From Crimea to the Stars: The Life of Archbishop Luke Voino-Yasenetsky (w przekładzie angielskim), pp. 132-133. ↩
Popovsky podaje: “Archbishop Luke was the only winner who was not working at a university or similar research institution, and definitely the only one who held an ecclesiastical position. In the twelve years that the award existed, no other person who had been a former exile or was considered to be against the regime was nominated.” Popovsky, From Crimea to the Stars, p. 133. ↩
Popovsky przytacza nagłówki z „Prawdy”: “On Sunday January 27, 1946, banner headlines in the famous newspaper ‘Pravda’, the official organ of the Communist Party, screamed: ‘Glory to the laureate of the Stalin Prize, the pioneering group of Soviet intellectual giants!’” Popovsky, From Crimea to the Stars, p. 133. ↩
Telegram zwrotny Stalina brzmiał: “To the Archbishop of Tambov Luke Voino-Yasenetsky, Professor of Surgery. Please accept my greetings and the gratitude of the USSR Government for your support of our orphanages.” Św. Łukasz przekazał 130 000 rubli ze swojej nagrody sierotom. Popovsky, From Crimea to the Stars, p. 133. ↩
Popovsky relacjonuje: “In November 1995, the Ukrainian Orthodox Church canonized him as a saint in accordance with the people’s will and perception. In March 1996, his remains were transferred to the Church of the Holy Trinity in Simferopol, where they are housed in a silver reliquary donated by Greece. Crowds of devout pilgrims flock to the church every day to pay their respects and worship the Saint.” Cerkiew rosyjska ogłosiła go świętym w 2000 roku, a Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola uczynił to w 2019 roku. Popovsky, From Crimea to the Stars, pp. 145-146. ↩
Pravmir, “Patriarch Kirill Does Not See Contradictions Between Religion and Science” (2016). https://www.pravmir.com/patriarch-kirill-not-see-contradictions-religion-science/ ↩
Frank Hailer, “Why dog breeds aren’t considered separate species,” The Conversation, March 14, 2016. Hailer pisze: “as far as evolutionary biologists are concerned, all dogs are just dogs,” a pod nagłówkiem “We’ve sped up dog evolution — but not enough” wyjaśnia, że siła selekcji sztucznej nie zmieniła faktu, iż rasy psów nie są odrębnymi gatunkami. Zdanie “Natural selection can only select on existing variation in the population; it cannot create anything from scratch” pochodzi z “20.10: The Limits of Selection,” Biology LibreTexts, opracowanego na podstawie materiału OpenStax/Boundless. Zob. także Jill U. Adams, “Genetics of Dog Breeding,” Nature Education 1(1):144 (2008), gdzie współczesne rasy psów opisano jako “largely closed populations that receive little genetic variation beyond that which existed in the original founders” oraz przytoczono Elaine Ostrander, według której restrykcyjne praktyki hodowlane zmniejszają efektywną wielkość populacji, zwiększają dryf genetyczny i skutkują “loss of genetic diversity within breeds.” ↩
Słowo “evolution” przed Darwinem nie miało współczesnego znaczenia biologicznego. Jak ustalił Peter Bowler, termin ten przed 1859 rokiem “not generally used to describe the theory of the transmutation of species”. Zob. Bowler, “The Changing Meaning of ‘Evolution,’” Journal of the History of Ideas 36, no. 1 (1975), p. 95. Łacińskie evolutio znaczy “to unroll”, a “the first biological use of the term ‘evolution’ was to describe the growth of the embryo in the womb.” To Herbert Spencer, nie Darwin, “did most to popularize the term ‘evolution’ in its modern context.” Sam Darwin “seldom used the term”; jego teorię dopiero po fakcie zaczęto określać etykietą “evolution”. Zob. także Bowler, Evolution: The History of an Idea (Berkeley: University of California Press, 1984), pp. 8-9. American Dictionary Noah Webstera (1828) nadal definiował “evolution” wyłącznie jako “unfolding or unrolling”, bez jakiegokolwiek znaczenia biologicznego. The Origin of Species (1859) nie zawiera słowa “evolution”; Darwin nie przyjął go jako nazwy swojej teorii aż do The Descent of Man (1871). Zob. The Reception of Charles Darwin in Europe, ed. Eve-Marie Engels and Thomas F. Glick (London: Continuum, 2008), p. 436. ↩
Charles Darwin, list do John Fordyce, 7 maja 1879. Opublikowany w: Francis Darwin, ed., The Life and Letters of Charles Darwin (London: John Murray, 1887), Vol. 1, p. 304. ↩
Niewiara Darwina nie była jedynie etykietą z późnego okresu życia. Ralph Colp zauważa, że zanim Darwin poślubił Emma Wedgwood, “her only unease was over his lack of religious faith.” W 1861 roku Emma błagała go, by się modlił i kierował swoje godne podziwu cechy “upwards”; Colp wnioskuje, że Darwin, po przeczytaniu jej listu, “did not alter his disbelief.” Zob. Ralph Colp Jr., Darwin’s Illness (Gainesville: University Press of Florida, 2008), pp. 22, 79. Ponadto, jak Stephen Jay Gould i Ernst Mayr wykazali w badaniach nad notatnikami Darwina, Darwin określał siebie jako filozoficznego materialistę już w maju 1838 roku, kilka miesięcy zanim rozwinął ideę doboru naturalnego jako siły napędowej ewolucji. Zob. Gould, Ever Since Darwin (New York: W. W. Norton, 1977), pp. 24-25; Mayr, One Long Argument (Cambridge, MA: Harvard University Press, 1991), p. 15; także Rose, Genesis, Creation and Early Man, pp. 36-37n. ↩
o. Daniel Sysoev, Catechetical Talks, p. 132. Sysoev ujmuje dogmat stworzenia jako nierozerwalny od zbawienia: “No one on earth can deliver a person from death, except for the One Who created man from the beginning. This is very important! Why is the dogma of creation considered one of the most important dogmas in Christianity?” ↩
Dr. Alexander Kalomiros, list do o. Seraphim Rose. Kalomiros, grecki prawosławny lekarz i samozwańczy “Christian evolutionist,” twierdził, że Adam był “evolved beast”, który “at the appropriate point in his evolutionary development received the grace of God and thus became man.” Przyznał: “We have nothing by which to conclude in which stage of evolution the breath of God was given to the animal.” Cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, p. 3 (Editor’s Note). ↩
Odpowiedź o. Seraphim Rose na list Dr. Kalomiros, opublikowana pośmiertnie w Epiphany Journal (Fall 1989-Winter 1990), a później w The Christian Activist (Spring/Summer 1998), “has become the definitive introduction to the Patristic doctrine of creation and the definitive Patristic refutation of the modern theory of evolution.” Zob. Rose, Genesis, Creation and Early Man, p. 3 (Editor’s Note). ↩
Darwin uznał ideę łączenia ewolucji z socjalizmem za “quite simply, a foolish idea.” Był zamożnym liberalnym wigiem, nie radykałem. Zob. Vucinich, Darwin in Russian Thought, oraz korespondencję Marx-Darwin. Alister E. McGrath zauważa także, że Edward Aveling, jeden z angielskich zwolenników Marksa, traktował poglądy ewolucyjne Darwina jako wzmocnienie marksistowskiego materializmu, ale Darwin “did not wish to endorse such an association.” Zob. McGrath, “The Ideological Uses of Evolutionary Biology in Recent Atheist Apologetics,” in Denis R. Alexander and Ronald L. Numbers, eds., Biology and Ideology from Descartes to Dawkins (Chicago: University of Chicago Press, 2010), p. 342. ↩
Alexander Vucinich, Darwin in Russian Thought (Berkeley: University of California Press, 1988), cytując korespondencję Marx-Engels z grudnia 1859 roku. ↩
Friedrich Engels, przemówienie nad grobem Karl Marx, Highgate Cemetery, London, 17 marca 1883. https://www.marxists.org/archive/marx/works/1883/death/burial.htm ↩
Vladimir Lenin, What the “Friends of the People” Are and How They Fight the Social-Democrats, 1894. https://www.marxists.org/archive/lenin/works/1894/friends/01.htm ↩
Loren Graham, Science in Russia and the Soviet Union (Cambridge: Cambridge University Press, 1993), p. 58. Graham pisze: “Science was regarded by many Russian intellectuals as a natural ally of political change and as a natural enemy of tyranny and religious orthodoxy. Darwinism was the latest and most exciting weapon in this struggle.” Graham zauważa także, że darwinizm “supplied both opposition to religious creationism and, at least implicitly, support for social and political change,” oraz że radykalni rosyjscy intelektualiści mogli przekształcić go “into a message of anthropological materialism, even atheism.” Ibid. ↩
F. M. Dostoevsky, The Diary of a Writer, 1876. Cyt. w: Vucinich, Darwin in Russian Thought, p. 110. ↩
Vucinich, Darwin in Russian Thought, p. 108. Ocena Vucinicha obejmuje obie grupy krytyków teologicznych — tych argumentujących z Pisma Świętego i tych argumentujących z nauki — w całym okresie 1864-1917. ↩
Vucinich, Darwin in Russian Thought, pp. 243-244. Omawiając próbę Erich Wasmann pogodzenia ewolucji ze stworzeniem, Vucinich zauważa, że rosyjscy teologowie “did not produce a single effort of this kind.” ↩
James Allen Rogers, “Russia: Social Sciences,” in Thomas F. Glick, ed., The Comparative Reception of Darwinism (Austin: University of Texas Press, 1974), p. 267. Rogers zauważa, że dla Pobedonostseva Darwin nauczał, iż “the fundamental law of life is the preservation of the strong and the extirpation of the weak.” ↩
Moskiewskie Muzeum Darwina zostało założone prywatnie przez Aleksandr Kohts w 1907 roku, znacjonalizowane w 1918 roku i otwarte dla publiczności w 1924 roku. Zob. Mirjam Luisa Bujara, “Darwinism, Nature, and Society in the Soviet Union” (UC Berkeley, 2019). ↩
Związek Sowiecki ogłosił się “the second homeland of Darwinism” podczas stulecia On the Origin of Species w 1959 roku. Zob. Vucinich, Darwin in Russian Thought, oraz Bujara, “Darwinism, Nature, and Society.” Nikolai Krementsov śledzi wcześniejszy kontekst jubileuszu z 1932 roku, w którym ukuto slogan “The Soviet Union is the second birthplace of Darwinism”. Zob. Krementsov, “Darwinism, Marxism, and Genetics in the Soviet Union,” in Alexander and Numbers, eds., Biology and Ideology from Descartes to Dawkins, p. 239. ↩
Rezolucja XII Zjazdu Partii, kwiecień 1923. Cyt. w: David Joravsky, Soviet Marxism and Natural Science 1917-1932 (New York: Columbia University Press, 1961), pp. 77-78. Krementsov podobnie zauważa, że darwinizm został włączony do programów marksistowskich i stał się “an important part of the huge antireligious campaign mounted by the Bolsheviks in the early years of their rule.” Zob. Krementsov, “Darwinism, Marxism, and Genetics in the Soviet Union,” p. 222. Eduard I. Kolchinsky pisze, że Rosja Sowiecka ogłosiła darwinizm “one of the scientific bases of the official ideologies”, że na początku lat trzydziestych XX wieku był on obowiązkowy w szkolnictwie wyższym w zakresie biologii, rolnictwa, medycyny i filozofii, a jubileusz Darwina w 1932 roku stał się “broad political campaign” z udziałem Związku Wojujących Ateistów. Zob. Kolchinsky, “Darwinism and Dialectical Materialism in Soviet Russia,” in Eve-Marie Engels and Thomas F. Glick, eds., The Reception of Charles Darwin in Europe (London: Continuum, 2008), pp. 522, 527, 542. ↩
V. I. Lenin, “On the Significance of Militant Materialism” (O znachenii voinstvuiushchego materializma), Under the Banner of Marxism (Pod znamenem marksizma), No. 3, 1922. Cyt. w: Joravsky, Soviet Marxism and Natural Science, pp. 79-80. ↩
Krementsov, Stalinist Science, pp. 227-239. Krementsov pisze, że sowiecka edukacja miała kształtować “above all a loyal adept of the party line,” a programy nauczania obejmowały marksizm-leninizm, materializm dialektyczny i ateizm. Po sesji VASKhNIL w 1948 roku doktryna Łysenki została zatwierdzona “not only as the only permissible scientific theory, but also as a part of official ideology.” Genetykę usunięto z programów nauczania, wydziały zreorganizowano, utworzono nowe kursy i katedry “Darwinism and genetics”, a szkolną biologię w szkołach średnich przepisano tak, że w systemie edukacyjnym ustanowiono “undivided rule” biologii miczurinowskiej. ↩
Hieromęczennik Paul Andreyev (1880-1937). Cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, p. 806. ↩
Hieromęczennik Varlaam (Nikol’sky) (1872-1937). Cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, p. 805. ↩
Hieromęczennik Nicholas Pokrovsky (1895-1937). Cyt. w: Rose, Genesis, Creation and Early Man, p. 806. ↩
Richard Weikart, From Darwin to Hitler: Evolutionary Ethics, Eugenics, and Racism in Germany (New York: Palgrave Macmillan, 2004), pp. 3-10, 73-75, 229-232. Weikart wyraźnie odrzuca uproszczone twierdzenie: “Obviously, Darwin was no Hitler”; “Nazism was not predetermined in Darwinism or eugenics, not even in racist forms of eugenics”; oraz “It would be foolish to blame Darwinism for the Holocaust, as though Darwinism leads logically to the Holocaust.” Jego węższe twierdzenie brzmi, że gdy pytanie ogranicza się do “ethics, the value of human life, and racism,” powiązania historyczne stają się znaczące. O śmierci i postępie pisze, że “Darwin clearly viewed death and destruction as an engine of evolutionary progress,” oraz że oznaczało to “a radical shift from the Christian conception of death as an unnatural, evil foe to be conquered.” ↩
Sobór Trullański (Council in Trullo, 692), Kanon 2: “We set our seal likewise upon all the other holy canons set forth by our holy and blessed Fathers,” wymieniając kanony “the Council of Carthage” wśród ratyfikowanych. Zob. New Advent, Council in Trullo, Canon 2. Kanony Soboru Trullańskiego są przyjmowane w Cerkwi prawosławnej jako mające autorytet powszechny. ↩
Patriarchia.ru, “В Русской Православной Церкви критикуют резолюцию ПАСЕ, направленную против креационизма” (“The Russian Orthodox Church criticizes the PACE resolution directed against creationism”), 12 października 2007, https://www.patriarchia.ru/article/3465. O. Vsevolod Chaplin stwierdził, że teoria Darwina “has not received sufficient proof in science and therefore cannot be considered an unquestionable truth” («эта теория не получила достаточных доказательств в науке и поэтому не может считаться непререкаемой истиной»). W sprawie o. George Maximov zob. jego artykuł “The impasse of ‘Orthodox’ evolutionism”, który broni patrystycznego nauczania o Księdze Rodzaju i określa darwinowskie poglądy na pochodzenie gatunków i człowieka jako próbę importu do Prawosławia. ↩